Agent o agencie z agentem

Kiedy zapytano Kaczyńskiego o ujawnionego dzień wcześniej sygnalistę w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, to padły magiczne słowa: to był agent. Hi, hi, hi… Czyj? Od kiedy? Do kiedy? Kto płacił? Kto zarabiał? Hi, hi, hi…

Foto: cytat z X

  Kaczyński ma bardzo interesujące podejście do ludzi. Kiedy wychodzą informacje z jądra grupy przestępczej Ziobry, to musi działać agent. Czy to ma jakikolwiek wpływ na sprawę? No właśnie. Nadużycia były ewidentne, dowody są imponujące, a Kaczyński załatwia odpowiedź jednym słowem: agent. I wszyscy mają o tej sprawie zapomnieć, bo przecież to był agent. Kaczyński mógł być agentem Rosjan. Macierewicz mógł być agentem Rosjan. Szmydt mógł być agentem Rosjan. Ale najważniejszy jest agent w Funduszu Sprawiedliwości, który do tego wszystkiego był agentem Tuska albo Giertycha. Hi, hi, hi…

  Pięćdziesiąt godzin nagrań świadczyłoby raczej o tym, że facet był agentem „Polskich Nagrań” i szukał talentów w Ministerstwie Sprawiedliwości. Prokuratura otrzymała wszystko na talerzu i teraz czekamy na ogłoszenie wyników tego konkursu talentów. Podobno w materiale dowodowym są też SMS-y, maile i inne ciekawostki. Grupa przestępcza Ziobry zaprezentowana w całej krasie.

  Ile warte są wobec powyższego redakcje tych mediów, które dostawały kasę z Funduszu Sprawiedliwości? Sakiewicz podobno wchodził do Ziobry i dostawał następnego dnia milion złotych? Ilu było takich Sakiewiczów? Panie Kaczyński, pierwsze kolanka RP drogo kosztowały. Hi, hi, hi…

  Piotr Tomski

Dogrywka z Rosjanami

Powołana dzisiaj komisja do zbadania rosyjskich wpływów w Polsce zapowiada się bardzo ciekawie. Jej szef może zamieszać. Jej szef na pewno należy do najlepiej poinformowanych ludzi w Polsce w dziedzinie rosyjskich wpływów.

Photo by Pixabay on Pexels.com

  PiS bardzo postarał się ten temat ośmieszyć i tak wszystko wokół splątać, żeby dochodzenie prawdy o różnych ludziach straciło jakikolwiek sens. O jaką prawdę zresztą możemy zabiegać w przypadku polityków, którzy codziennie, od rana do wieczora kłamią. Kaczyński kłamie w kwestii spotkań z Wasinem i podaje różne powody tych widzeń szpiegowskich. Podobno informował o nich ówczesne polskie władze, ale dziwnym przypadkiem nie ma na to żadnych dokumentów. Ostatnio Kaczyński rozbawił mnie stwierdzeniem, że z Wasinem przygotowywał wizytę Wałęsy w Moskwie. Hi, hi, hi…

  Asem w rękawie premiera Tuska będzie Tosiek Macierewicz. Wystarczy dokładnie sprawdzić informacje z książek Piątka i akt oskarżenia jest gotowy, a Macierewicz resztę życie musi spędzić w więzieniu, chyba że Rosjanie wymienią go na jakichś szpiegów natowskich. Hi, hi, hi…

  Tusk nie może zapomnieć sprawy nagrań od Sowy, zwłaszcza że pisowcy chcą podobno wrócić do archiwów i wrzucić nowe stare taśmy, których jeszcze nie opublikowano. W takiej sytuacji udział Rosjan w tej aferze z 2014 roku musi zostać wyjaśniony do spodu. Nie można zostawić nawet cienia wątpliwości co do udziału Rosjan w przejęciu władzy przez PiS.

  Ta sui generis dogrywka z Rosjanami jest konieczna i musi być dobrze przygotowana w zaciszu gabinetów fachowców. Rosjanie są teraz osłabieni na wszystkich frontach i należy z tego korzystać.  

  Piotr Tomski

A u nas znowu krzyżem za krzyżem

Od XVIII wieku w Polsce mamy ten sam problem: grupa twardogłowych walczy z resztą społeczeństwa o swoje krzyże. Tak. Z tego powodu upadła pierwsza wersja Polski i pewnie z tego powodu będziemy mieli obecnie wielki problem z utrzymaniem niepodległości czy raczej niezależności naszego państwa.

Photo by Pixabay on Pexels.com

  Decyzja prezydenta Trzaskowskiego zadziałała, jak działa walenie kijem w klatkę z małpami. Nie wiem, czy już nadszedł odpowiedni moment na normalną Polskę, czy może większość Polaków boi się pożegnania z krzyżem. Nie wiem, czy jesteśmy w Europie Zachodniej, czy może duchowo i mentalnie siedzimy w jaskiniach Wschodu. Bo właśnie z takich perspektyw należy oceniać wartość decyzji Trzaskowskiego.

  Cieszę się z tego sporu dzisiaj, dlatego że pamiętam ostatnie marsze w obronie Jana Pawła II, kiedy TVN ujawnił prawdę o tym osobniku. Frekwencyjna klapa tych marszów pozwala dzisiaj mieć nadzieję, że Polacy już się nie boją i idą do Europy Zachodniej. Wybory do europarlamentu są chyba najlepszą okazją do definitywnego rozstrzygnięcia polskiego światopoglądu i prawdziwej, polskiej tradycji. Wmawianie Polakom, że nie istnieją bez Kościoła Katolickiego, jest po prostu zbrodnią.

  Nie neguję historii i roli religii w tworzeniu ludzkich społeczności. Ale mamy taki poziom wiedzy i umiejętności, że ten religijny okres wylęgania powinniśmy ostatecznie zamknąć i żyć pełnią dojrzałego życia. Za jakiś czas po nas i po całej Ziemi nie będzie śladu. Hi, hi, hi…

  Piotr Tomski

W ogniu podziałów politycznych

Rozumiem, że można strzelać na wojnie, ale strzelanie do polityka w ramach różnicy poglądów na rządzenie państwem nie bardzo mieści się w moim rozumie. Może jestem jednak mało inteligentny, a sytuacja wymaga poważnych działań. Hi, hi, hi…

Foto: cytat z X

Kiedy jedni płaczą, inni śmieją się do łez. Efekt jest podobny – łzy – zatem wszyscy powinni mieć prawo do własnych reakcji na każde wydarzenie. Czy mam prawo nie współczuć premierowi Fico? Czy mam prawo nie mieć do tych wydarzeń żadnego stosunku emocjonalnego? Czy mam prawo śmiać się z funkcjonowania ochrony tego polityka? Nie wiem. Kto zresztą dałby mi albo zabrał takie prawo? Nie wiem. Rozważając opowieści o życiu i niedoszłej śmierci premiera Fico, zacząłem po prostu śmiać się z ironii losu. Wiemy chyba wszyscy o zamordowaniu pewnego dziennikarza i jego kobiety. Jeśli wtedy płakaliśmy, to dzisiaj powinniśmy się śmiać. Hi, hi, hi…

  Postać zamachowca też powinna budzić nasz śmiech. Pomijam kontekst ochrony, która nie zatrzymała siedemdziesięciojednoletniego dziadka. Myślę głównie o tym człowieku doświadczonym życiem w warunkach skrajnych, z czego czerpie się prawdziwą mądrość życiową, a nie radykalizuje się przed ostatnią podróżą w zaświaty. Nie potrafię tego zrozumieć, zwłaszcza że staruszek był poetą czy pisarzem. Radykalizm nie pasuje mi do ludzi dojrzałych, chociaż współcześni starcy na pewno myślą inaczej. Hi, hi, hi… Determinacja tego człowieka jest czymś niesamowitym.

  Interesujący w tym wszystkim jest też wątek rosyjski. Skoro Fico był lewakiem nawróconym na prawactwo i zaczął się odwracać od Rosji w kierunku Europy, to wszystko jest możliwe: dziadek z pistoletem, bezwładna ochrona i totalny chaos na miejscu zdarzenia. Przyszłość pewnie dużo wyjaśni, ale na razie ja obstawiam wersję śmiesznego przypadku zemsty ślepego losu. Hi, hi, hi…

  Piotr Tomski   

Szpieg w sędziowskiej todze

Szok!? Nie powiem, że przewidywałem akurat takie zachowanie tego sędziego, ale jako osoba bliska całej sprawy (miałem przyjemność na Twitterze znać i obserwować się z wzajemnością z Małą Emi) spodziewałem się po tej rozplotkowanej części środowiska sędziowskiego emigracji w kierunku wschodnim. Dla nich jest to idealne wyjście z wielu powodów. 

Photo by EKATERINA BOLOVTSOVA on Pexels.com

  Nie oszukujmy i powiedzmy sobie szczerze kolejny raz, że mamy w Polsce sądownictwo, które nigdy nie oczyściło się ze swojej przeszłości, a zatem nawet po trzydziestu latach od upadku peerelu mamy jeszcze sądownicze produkty tamtej epoki lub sumiennych uczniów tych produktów, którzy przewyższają swoich mistrzów. Tak. Dlatego Białoruś albo Rosja to są normalne destynacje „turystyczne” dla pań i panów sędziów z Polski, przyzwyczajonych do wykonywania poleceń i zleceń polityków, służb i innych ośrodków wpływu (media, biznes, grupy przestępcze etc.). Do Europy Zachodniej na pewno nikt taki nie ucieknie. Hi, hi, hi… Korupcja na Zachodzie ma przynajmniej odpowiedni fason i sędzia za drobne się nie sprzedaje.

  Założenie o szpiegostwie Szmydta z kolei jest porażające w kontekście jego zawodowej kariery, ale najbardziej porażające jest w kontekście karier wszystkich polskich sędziów, których pod tym względem nikt nie sprawdza, bo ustawy na to nie pozwalają. Śmieszne jest polskie państwo.

  Przypadek Szmydta może być sygnałem nadchodzących zmian geopolitycznych i tworzenia przez Putina podwalin nowej władzy w Polsce po ewentualnej wojnie. Szmydt już mówił o upadku demokracji. Hi, hi, hi… Mamy więc nowego Bieruta albo Nowotkę.

  Piotr Tomski

Duda jest aktywny

Po zakończeniu kampanii wyborczej Andrzeja Dudy nie widziałem jeszcze tak wielu jego wystąpień publicznych, które odbywałyby się cyklicznie – dzień po dniu. Aktywność Dudy musi za sobą coś kryć.

Screenshot

Foto: cytat z YouTube

  Duda pokazał całą paletę środków aktorskich, które miały chyba zachwycić Polaków i zaprezentować prezydenckie emocje, uczucia patriotyczne i zaangażowanie w czynienie dobra Polsce. Gdybym nie obserwował tego człowieka przez ostatnie dziewięć lat, to może bym potraktował go z jakąkolwiek atencją czy w ogóle uwagą, ale patrzyłem przez te dziewięć lat na to, co ten facet z siebie robi i co robią z niego jego partyjni koledzy. Niestety. Największe nadymanie dzisiaj nie przysłoni tej dziewięcioletniej farsy.

  W święto konstytucji trzeciomajowej prezydent przeszedł samego siebie. Osobiście najbardziej poruszył mnie fragment o Stalinie i armii w kalesonach, który skojarzył mi się z innym polskim prezydentem i jego puszczaniem w skarpetkach. Nie wiem, który był śmieszniejszym prezydentem, ale przecież tamten był robotnikiem, a ten jest doktorem prawa. Na tamtego nigdy nie głosowałem, a na tego dałem się nabrać w 2015 roku. Jest mi po prostu przykro.

  No i zwyczajowo z okazji święta tej konstytucji polecam zapoznanie się z jej tekstem. Jeśli po przeczytaniu tego teksu dalej ktoś będzie stwierdzał jego wielką wagę historyczną, to ja życzę mu dalszych sukcesów w leczeniu psychiatrycznym.

  Piotr Tomski

Dwadzieścia lat w Unii

   

  Świętujemy dwadzieścia lat obecności Polski w Unii Europejskiej. Cieszymy się z tej obecności, ale nie wszyscy Polacy podzielają nasze poglądy.

Foto: cytat z TVN24

Polacy zawsze są podzieleni i zawsze jedni uważają drugich za zdrajców, wrogów i na pewno obcych narodowo. Naród za to jest wspaniały i najlepszy ze wszystkich narodów na globie – może nawet wybrany przez boga, którego syn urodził się w stajence pod Częstochową.

Foto: cytat z TVN24 

Ująwszy rzecz nieco poważniej, Polacy najczęściej poddają się wpływom innych narodów, które rozgrywają naszą zbiorowość dla własnych celów. Wprowadzenie chrześcijaństwa, reaktywacja Polski po Pierwszej Wojnie Światowej czy również wejście do Unii Europejskiej to nie były prezenty dla Polaków, bo Polacy dużo za te wydarzenia oddali.  Dzisiaj jednak nie ma sensu liczenie strat, kiedy już nie ma odwrotu od współpracy z Zachodem i nie ma najmniejszej możliwości porozumienia ze Wschodem. Wystarczy zresztą popatrzeć na Białoruś i Ukrainę, żeby poczuć polską radość.

  Zdałem sobie sprawę niedawno, że połowa tego okresu polskiej obecności w Unii przypadła na rządy Kaczyńskiego, który kreował się na przeciwnika Unii. Dzisiaj jawnie deklaruje antyunijność, chociaż jego pacynka na stanowisku premiera Polski zgodziła się na wiele wątpliwych rozwiązań w Unii. O ile dalej moglibyśmy zajść w rozwoju Polski, gdyby tej hipokryzji polskich władz nie było? 27 do 1.  Mielibyśmy więcej środków i więcej czasu na ten rozwój. Nie tracilibyśmy energii i pieniędzy na gigantomanię. Nie zrażalibyśmy poważnych inwestorów naszymi sędziami i prokuratorami oderwanymi od prawa.

  Los sprawił, że dwudziestolecie obchodzimy z optymalną władzą w Polsce. Może sam prezydent Duda jest z tej niewyimaginowanej wspólnoty bezprawia, ale cierpliwie poczekamy na jego koniec. W końcu wartością Unii jest cierpliwość i szacunek dla wszystkich ułomnych jednostek ludzkich.

  Piotr Tomski

I co z Ukrainą

Nikt chyba nie spodziewał się tak długiej wojny w Ukrainie. Kiedy Rosjanie uderzyli na Kijów, to wydawało się w pierwszych dniach wojny, że Ukraińcy prowadzą akcję samobójczą. Ale już po tych kilku dniach nabraliśmy apetytu na ukraińskie zwycięstwo. Szybko odwraca się ocena tak zwanej opinii publicznej, a stan faktyczny jest gdzieś obok.

Na początku wojny zachodni politycy próbowali rozmawiać z Putinem i wywrzeć na niego presję. Putin ich tylko ośmieszył i zrobił swoje. Zajął tereny, które przynoszą określone dobra Rosji, co zapewne było jego głównym celem. Podtrzymuje konflikt wojenny, bo zapewne taki ma cel. I wbrew ocenom ekspertów – nie uderzy na Ukrainę całą dostępną mocą, bo zapewne taki ma plan.

Foto: cytat z TVN24

  Celem głównym Putina w tym roku jest wstawienie Trumpa do Białego Domu. Ja mam nadzieję, że ten cel nie zostanie zrealizowany, ale mogę się mylić, jak wiele razy pomyliłem się w kwestii możliwości sprawczych Putina, i będziemy oglądali rosyjskiego komedianta w Waszyngtonie. Mam nadzieję, że Amerykanie się obudzą i włączą chociaż na moment myślenie.

  Dzisiaj zaskoczyli mnie Ukraińcy, bo resztkami sił (a może wcale nie resztkami) zestrzelili rosyjski bombowiec. I tak sobie pomyślałem, że naprawdę, to ja nic nie wiem o tej wojnie, a informacje medialne są raczej propagandą którejś ze stron i mają realizować ściśle określone oddziaływania. Ile to już razy Ukraina nie miała amunicji i upadała? Ile to już razy ruszała ukraińska ofensywa? Ile razy przestawała istnieć rosyjska flota na Morzu Czarnym? A od dwóch lat prawie nic się nie zmienia. Nie ma zachodniej pomocy dla Ukrainy i Rosja upada gospodarczo, ale trwają wszyscy na swoich pozycjach i do siebie strzelają. Giną setki tysięcy żołnierzy po obu stronach, ale o zawieszeniu broni nikt nie mówi.  Gdzie tu jest logika? Wszyscy kłamią. Hi, hi, hi…

  Piotr Tomski

Będzie trzecia wojna światowa

  A może już trwa trzecia wojna światowa. Świat jest w zasadzie podzielony na dwa obozy militarne, a walki frontowe toczą się zaledwie w kilku miejscach na globie.

  Foto: cytat z X

W każdym razie rodzący się konflikt izraelsko -irański jest elementem pewnej poważnej gry, w której nie będzie dobrych rozwiązań, nie będzie dobrych i złych uczestników i nie będzie prawdziwych zwycięzców. Jeśli teraz Izrael uderzy na Iran, to wszystko będzie możliwe. Iran nie ma tak dobrze uzbrojonej, konwencjonalnej armii, ale na pewno może to nadrobić liczbą żołnierzy i ich zaangażowaniem na granicy fanatyzmu. Wiem, że Persowie to nie są Arabowie, ale wspólnota religijna w relacji z odmiennością Żydów może zjednoczyć wielu ludzi wokół Izraela. Na razie pozytywna reakcja Jordanii może być myląca. Nie wiem, nie znam się dobrze na tym, ale historia uczy, że Żydzi potrafią zrazić do siebie wszystkich – z Islandczykami na czele. Hi, hi, hi…

  Żyję w otoczeniu przyjaciół Palestyny i nawet spotykam teraz uchodźców z Palestyny, którzy powoli asymilują się na Islandii, szukają zajęć i chyba chcą tu układać sobie dalsze losy. W czterystutysięcznej społeczności Islandii mikst narodowy i kulturowy robi się bardzo interesujący. Obok siebie żyją uchodźcy z Wenezueli, Afganistanu, Ukrainy, Palestyny, Syrii i jeszcze z kilku krajów afrykańskich. W małych miejscowościach, gdzie tworzy się większość ośrodków dla uchodźców, w szkołach podstawowych dzieci uchodźców zaczynają dominować liczebnie Islandczyków.  Do czego to doprowadzi? Rezerwy kryzysowe rządu już się kończą. Hi, hi, hi…

  Ciekaw jestem przy takim składzie miejscowej ludności, jak będzie tu wyglądała trzecia wojna światowa? Bo codzienność pracy tutejszej policji jest już zabawna. Z sytuacji w Szwecji nikt nie wyciąga wniosków, chociaż na Islandii Polaka zasztyletowali młodzi ludzie już dawno temu i nikt nie omawiał tego w telewizjach przez całe dnie.

  Piotr Tomski

Aborcja dla PiS

  Kiedy zobaczyłem posła Mateckiego w czasie debaty sejmowej na temat aborcji, to pomyślałem o dowcipie z samopoczuciem nowonarodzonego – oczywiście – staruszka z Hollywood. Do tego posła i jego żoliborskiego pryncypała opowieść o nowonardzonym idealnie pasuje.  

  Foto: cytat z TVP Info

Kolega Matecki (mam prawo tak pisać, bo obserwowaliśmy się kiedyś na Twitterze) jest symbolem pewnych zjawisk w polskiej polityce, które przez ostatnie osiem lat bardzo zdewastowały naszą publiczną przestrzeń. Nie chciałbym używać wielkich słów, ale kolega Matecki w małych słowach się nie mieści, więc w ogóle słów nie będę używał wobec tej osoby poselskiej. Na szczęście gestów tu nie widać.

  Gdyby aborcja była powszechnie dostępna już od chwili powstania ludowej Polski, to pewnie dzisiaj nie mielibyśmy wielu pisowców. Niestety. Kobiety rodziły i cierpiały przez całe życie, a teraz w trumnach się przewracają. Zastanawiam się poważnie, jak doprowadzić do legalnej aborcji płodów, które mają po siedemdziesiąt lat. Hi, hi, hi.. Pewnie nie da się przeprowadzić takich rozwiązań prawnych, ale problem jest ważny.

  Ująwszy rzecz poważniej, religijne prawa należy likwidować na każdym kroku. Pomyślcie o transfuzji krwi i Świadkach Jehowy. Ile ludzi umarłoby, gdyby rządzili w Polsce właśnie tacy chrześcijanie? A przecież chodzi o procedurę medyczną, której zakazuje religia.

  Zabierzmy więc pisowcom wszystkie prawa do procedur medycznych i pomódlmy się o ich zdrowie.

  Piotr Tomski