Dzisiaj Sejm wybrał kandydatkę na Rzecznika Praw Obywatelskich i tym razem wybór będzie ostateczny, bo w Senacie większość koalicyjna zatwierdzi ten wybór. Nie znam osobiście pani kandydatki, ale z jej medialnych wystąpień i ich merytorycznej zawartości wiem, że lepszego wyboru nie było.

Foto: Grok dla trudneg.com

  Najzabawniejszym elementem procesu wyborczego był kontrkandydat pani Sylwii Gregorczyk – Abram – pan Adam Borowski. PiS bardzo stara się od kilku lat w wybieraniu takich ludzi, żeby tak pasowali do stanowisk, jak wół pasuje do karety. Pan Borowski może był wybitnym działaczem opozycji w peerelu, jednak prowadzenie biura RPO nie jest prowadzeniem taczki, a chyba tylko to prowadził dotychczas ten pan. Upokorzenie i ośmieszenie tego pana samym kandydowaniem było żenujące. Jego występy przed komisją sejmową były wyłącznie świadectwem niewiedzy.

  Kandydatka koalicji rządzącej została potraktowana przez pisowców w sposób dla nich charakterystyczny, czyli wyciągnięto plotki, manipulacje i pomówienia. Przy tym ich zarzuty z punktu widzenia przepisów prawa i etyki adwokackiej nie miały najmniejszego znaczenia. Pisowcy zwyczajowo rzucają zarzut i nawet nie słuchają wyjaśnień albo nie przyjmują do wiadomości faktów podważających powyższy zarzut.

  Jednym z głównych zarzutów wobec kandydatki był jej rzekomy udział w odbijaniu TVP z rąk pisowców. Dla mnie, gdyby to była prawda, to byłby największy atut i nadzieja, że nadchodzi czas odbicia reszty Polski z rąk tych łobuzów. Tak. Prokurator wszedł do trybunału Święczkowskiego i teraz czas na działanie praw „człowieczych”. Taczki i do roboty z wywózką. Hi, hi, hi… A może tu doświadczenie Borowskiego byłoby lepsze przy taczkach?

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz