Spotkanie w Gdańsku, w którym brali udział przedstawiciele najwyższych władz z Francji i Polski, wyjąwszy polskiego prezydenta, było kolejnym przykładem na zacieśnianie współpracy pomiędzy krajami, mającymi wspólne interesy i wspólnych wrogów od setek lat.

Najwcześniejsze nici polsko‑francuskich kontaktów pojawiły się już w średniowieczu: wraz z chrystianizacją i włączeniem Polski w krąg kultury łacińskiej do kraju napływali duchowni i uczeni kształceni w szkołach oraz uniwersytetach zachodniej Europy, w tym także we Francji. Prawdziwym mostem stały się jednak dynastie i małżeństwa polityczne. Na mocy postanowień zjazdu w Merseburgu w 1013 roku Mieszko II Lambert poślubił Rychezę (Richezę) Lotaryńską, a gdy w 1025 roku doszło do koronacji królewskiej, została ona królową Polski u boku męża. W kolejnych stuleciach współpraca przybierała formę sojuszy i zabiegów dyplomatycznych, często prowadzonych „przez dwory” i Kościół, a nie poprzez stałe, nowożytne instytucje państwowe.
W epoce nowożytnej relacje stały się bardziej widoczne i „państwowe”. Symbolicznym momentem była wolna elekcja 1573 roku i wybór Henryka Walezego na króla Polski i wielkiego księcia litewskiego; przybył on do Krakowa w lutym 1574, został koronowany 21 lutego 1574, po czym w nocy z 18 na 19 czerwca 1574 opuścił Wawel i wrócił do Francji, by objąć tamtejszy tron. W XVII wieku Francja bywała naturalnym partnerem Rzeczypospolitej w rozgrywkach przeciw Habsburgom, a na dworze polskim umacniały się francuskie wpływy kulturowe. Szczególnie widoczne stało się to za sprawą królowej Ludwiki Marii Gonzagi: poślubiła ona Władysława IV w 1646 roku, a po jego śmierci – Jana Kazimierza w 1649 roku, aktywnie wspierając dyplomację i reformy oraz sprowadzając do kraju ludzi, idee i obyczaje z Zachodu. Przykładem bardziej „twardej” współpracy politycznej był tajny traktat w Jaworowie z 11 czerwca 1675 roku, zawarty przez Jana III Sobieskiego z Francją Ludwika XIV, przewidujący m.in. subsydia finansowe i wspólne działania przeciw Brandenburgii. W XVIII wieku, w czasach Stanisława Augusta, francuski język i modele edukacji współtworzyły życie intelektualne polskich elit, a współpraca – choć nie zawsze formalna – obejmowała dyplomację, wymianę wojskowych doświadczeń oraz krążenie idei oświecenia, które później stały się jednym z fundamentów reform Rzeczypospolitej.
Te wczesne kontakty – od związków dynastycznych, przez dyplomację i sojusze, po przenikanie kultury – stworzyły długą tradycję, do której chętnie odwołują się współczesne gesty i deklaracje polityczne.
Dzisiaj są w Polsce tacy politycy, którzy mówią, że Francuzi uczyli się od Polaków jeść widelcami, co akurat ma znaczenie drugorzędne, chociaż usprawiedliwiało zerwanie kontraktu w sprawie zakupu śmigłowców. Na szczęście ci politycy teraz nie mają wpływu na nasze stosunki i podpisywane nowe umowy, dlatego liczę na eksplozję współpracy i ogromne korzyści dla obu stron. Mam nadzieję, że głupota tych od widelców już niczego nie zniszczy.
Piotr Tomski i AI Copilot