Zakup oleju napędowego przez Amerykanów od Rosjan był preludium do rozkwitu amerykańskiej głupoty w ostatnich dniach. Okazało się za moment, że Tróómp zablokował nowe sankcje na rosyjskich zbrodniarzy. Okazało się również, że zablokował Ukraińcom dostęp do systemów satelitarnych.

Tróómp regularnie obraża dziennikarzy, którzy zadają mu niewygodne pytania i na te pytania nie odpowiada. Mam wrażenie, że prezydent USA stracił kontakt z rzeczywistością. USA przeszły w ciągu kilku dni na pozycję sojusznika Rosji, który pomaga w nalotach dronów na Ukrainę. Miałem długo nadzieję, że to jest tylko głupota spowodowana chęcią zysku, ale teraz widzę, że nadzieja jest matką głupich. Hi, hi, hi…
W powyższym kontekście w Polsce bycie sojusznikiem Tróómpa czy w ogóle USA jest skrajną głupotą. Mówienie o stałych, wojskowych bazach USA na terenie Polski, to jest mówienie o zdradzie interesu Polski i bliskiej możliwości jej nowych rozbiorów. Zastanawia mnie tylko jedno: dlaczego w Polsce żaden z polityków nie mówi wprost, kim jest Tróómp. Czy chodzi o skalę zdrady, czy tylko chodzi o głupotę? Czy może chodzi o zwykły wstyd, że wszystko postawiło się na obcego polityka, który wspiera wrogów Polski? Nie wiem i chyba nie ma jednej odpowiedzi na tak postawione pytania.
Podobno w Ameryce powstał poważny ruch parareligijny, który skupiwszy wielu bardzo bogatych i wpływowych ludzi, dąży do przyspieszenia końca świata i powstania królestwa bożego po śmierci wszystkich ludzi. Wojna z Iranem podobno była efektem działań tych wpływowych i bogatych ludzi na szczytach amerykańskiej władzy. Tak. Doszliśmy do muru. Głupiej już nie będzie. Hi, hi, hi…
Piotr Tomski