Pomagać może każdy każdemu

  Jurek Owsiak, niestety, zawiódł mnie wiele lat temu nieujawnieniem rozliczeń finansowych swojej fundacji i związanych z nią firm, które korzystają ze środków zbieranych podczas WOŚP. Niestety. Przykra to jest sprawa, bo nawet moja córka zbierała kiedyś do puszki orkiestry i pobiła rekord zebranych pieniędzy w miasteczku, w którym mieszkaliśmy w Polsce.

  Po wielu latach jednak moja niechęć opadła na tyle, że w tym roku już wysłałem kilka złotówek na tę zbiórkę. Nie wiem właściwie, co się zmieniło, ale może każda inicjatywa pomocy polskiej służbie zdrowia jest teraz na tyle cenna, że należy płacić każdemu, kto zbiera pieniądze i może pokazać, na co je wydaje. Może dałem się przekonać znajomej neonatolog, która twierdzi, że dzięki orkiestrze Jurka Owsiaka w Polsce mamy na oddziałach neonatologicznych sprzęt taki, jaki jest w najbardziej rozwiniętych krajach świata, natomiast bez tej pomocy nie mielibyśmy literalnie nic.

  Ostatnio w ogóle mam potrzebę pomagania. Zrobiłem się stary i wrażliwy na nieszczęścia innych ludzi. Hi, hi, hi … Żałuję tylko, że moja sytuacja finansowa jest zła i nie mogę prowadzić zbyt szerokiej pomocy, bo kilkadziesiąt czy kilkaset złotych w skali miesiąca na wybrane precyzyjnie cele to jest bardzo mało.

  Piotr Wódecki

Prokuratorzy to też ludzie

  Od pewnego czasu w Polsce toczy się dyskusja na temat losu delegowanych prokuratorów, którzy muszą opuścić na kilka miesięcy swoje domy i podjąć pracę w podrzędnych prokuraturach na podrzędnych stanowiskach przy podrzędnych sprawach. Takie gwiazdy zawodu prokuratorskiego zostały tak potraktowane przez złego Pana Zbyszka. Hi, hi, hi …

  Prokuratorzy podobno też są ludźmi. Hi, hi, hi … Słyszę teraz często takie argumenty: ja mam dwoje dzieci, ja mam chorą matkę pod opieką albo ja jestem chora. Co powiedziałby prokurator w takiej sytuacji? Setki razy osobiście takie wyjaśnienia prokuratorskie słyszałem na wielu rozprawach i posiedzeniach sądowych. Dziećmi zajmie się współmałżonek lub jest izba dziecka. Chorą matką niech zajmie się opiekunka albo hospicjum. Chorzy ludzie nie pracują, zatem co przedmiotowy prokurator robił dotychczas, że pracował. Ćpał? I koniec rozważań. Nie znam karier zawodowych inkryminowanych prokuratorów, ale jestem pewien, że bez mrugnięcia okiem na podstawie szczątkowych dowodów z policji wysyłali ludzi do więzień. Pytanie mogę mieć tylko jedno: ilu ludzi zupełnie niewinnych wysłali do aresztu? W ilu przypadkach doprowadzili do skazania ludzi niewinnych? Odpowie ktoś z tych „Jaśnie Państwa” delegowanych na proste pytania?

  Ktoś wybrał sobie określoną drogę życiową i określone obowiązki. Jeśli nie jest w stanie tego udźwignąć, bo siadło mu sumienie albo „brzęczący pieniądz zakrył oczy”, to niech nie robi z siebie męczennika i dla dobra wszystkich zniknie z przestrzeni publicznej.  Aha! Nikt mnie nie przekona, że dzisiaj w Polsce znajdę chociaż jednego prokuratora, który nie wykona polecenia służbowego i przyjmie dyscyplinarne zwolnienie. Hi, hi, hi … Wszyscy są ludźmi Pana Zbyszka.

  Piotr Tomski

Nawalny ponad wszystko

  Dla wielu Polaków i wielu obywateli Europy Aleksiej Nawalny stał się bohaterem, który jest wzorem do naśladowania dla wszystkich protestujących przeciwko naruszaniu praw człowieka. Wołają: bohater Nawalny przeciwstawił się tyranowi i teraz idzie niesprawiedliwie do więzienia, bo do ojczyzny serce go przywiodło z Niemiec. Straszne. Hi, hi, hi …

  Dlaczego wielu inteligentnych ludzi daje się nabrać na takie „bohaterskie” rozgrywki na szczeblu międzynarodowym? Nie rozumiem chyba ludzi. Pan Nawalny jest takim samym elementem rosyjskiego systemu, jak wszyscy inni przedstawiciele biznesu i polityki w Rosji. Zarabiał tam duże pieniądze i został z systemu – teoretycznie – wypchnięty oraz skazany prawomocnym wyrokiem za korupcję. Wiem, że rosyjskie sądy pozostawiają wiele do życzenia, ale to pan Nawalny w nich również pracował jako adwokat i na tym budował swój majątek. Był w radach nadzorczych firm rosyjskich i też na tym zarabiał. Nagle został jedynym uczciwym i prześladowanym przez Putina, bo został skazany.

  Pan Nawalny może jest po prostu kryminalistą. I co wtedy? Nasz kryminalista jest lepszy niż wasz? Ostatnio modne jest takie podejście do każdego tematu w Polsce, ale i na świecie nie jest lepiej w tej kwestii. Niedługo zresztą nie będzie w przestrzeni publicznej w Polsce osób bez więziennej przeszłości. Hi, hi, hi … Wszyscy będą się tylko licytować na skalę niewinności w relacji do czasu odbytej kary. Hi, hi, hi …

  Piotr Tomski

Zreperować musimy posła Mularczyka

  Okazało się ostatnio, że musimy pilnie zreperować posła od reparacji, bo zamiast prowadzić swój bój o niemiecką kasę, zaczął się po prostu psuć. Tak, zepsuty poseł powinien jak najszybciej być zreperowany.

  Poseł Mularczyk wdał się w jakieś przedziwne układy z sędziami w nowej KRS i zaczął brać udział w nietypowych posiedzeniach komisji, żeby pobierać dodatkowe pieniądze. Sprawa jest o tyle ciekawa, że ujawnili ją kierujący radą. No właśnie. Szef rady nie mógł sobie normalną drogą poradzić z pazernością współpracowników i poszedł do mediów. Ujawnił że, dla kasy poseł Mularczyk z kilkoma sędziami robił podobno „lewe” posiedzenia za tysiąc złotych dla każdego.

  Poseł Mularczyk, jak wynika z powyższego, zepsuł się do tego stopnia, że o reparacjach wojennych od Niemiec nawet nie wspomina. Jeszcze przed wyborami do parlamentu w 2019 roku słyszałem wypowiedź posła Mularczyka na temat zaawansowanych prac przygotowawczych w jego zespole parlamentarnym do spraw tych reparacji. No i teraz okazało się, że tematu nie ma, a posła trzeba reperować.

  Piotr Tomski

Stacja dożywiania w NBP Glapińskiego

  Czy Narodowy Bank Polski stał się przytuliskiem i ostatnią stacją dożywiania dla ludzi zasłużonych posłowi Kaczyńskiemu? Elżbieta Chojna-Duch ma zostać podobno doradcą prezesa NBP. Miała już zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego, ale jej pogmatwana przeszłość lekko skomplikowała sprawę.

  NBP zatrudnia ludzi niekompetentnych, którzy całe zawodowe życie spędzili poza finansami. Adam Lipiński i Paweł Mucha nie są chyba wybitnymi finansistami, a jednak pierwszy z nich został wiceprezesem, natomiast drugi doradcą prezesa. Za ogromne pieniądze Polaków będą teraz bankowcami.

  Pani Chojna-Duch przynajmniej miała zawodowy kontakt z finansami, ale jej kompetencje zdaniem wielu osób nie są najwyższych lotów, natomiast zasługi sprowadzają się głownie do zleconych ataków na poprzedniego pracodawcę wyżej wymienionej pani, czyli płaci się za zdradę.

 Czy Polacy nie mogą mieć normalnego banku centralnego? Czy zyski tego banku muszą trafiać w pierwszej kolejności do „znajomych królika”, którzy przeszli w stan „spoczynku” na jakiś czas albo dożywotnio?

  Piotr Tomski

Dzik Czarnek wyszedł z kukurydzy

  Kolejna decyzja PiS z cyklu – podejmujemy jakąś decyzję. Dzieci wrócą do szkół i co dalej. Dalej nie będziemy testować niepotrzebnych chorych i będziemy politycznie ustawiać liczbę zakażeń covidowych. Dalej będziemy szczepić po tysiąc osób dziennie. Dalej będziemy udawać, że w Polsce funkcjonuje poważna służba zdrowia, poważne organy ścigania czy poważne sądownictwo. Dalej będziemy udawać, że mamy normalny rząd i parlament.

  Słyszałem od premiera Morawieckiego, że obostrzenia wprowadzone pod koniec ubiegłego roku miały łagodzić trzecią falę pandemii. Rozumiem teraz w związku z otwarciem szkół, że nie ma trzeciej fali pandemii. Po co zatem wszystkie obostrzenia? Dziesięć miesięcy ci szaleńcy mają do czynienia z wirusem, a nie nabrali nawet zwykłej logiki w oszukiwaniu społeczeństwa. Czy myślą może, że podhodowany strach Polaków pozbawia myślenia?

  Alarmujące dane z Europy rzeczywiście wskazują na groźną sytuację. Nie wiem, na ile zmutowane wirusy są groźne lub mniej groźne, ale wiem, że choroba w Polsce zaczyna dotykać moich bliskich krewnych. Mój kuzyn z Warszawy znalazł się w szpitalu przy ulicy Wołoskiej w stanie dość poważnym, a był koronasceptykiem. Ze szpitala wrzucił tylko jedno zdjęcie z maską tlenową na twarzy i napisał, że nie jest statystą. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i teraz nasz dystans do pandemii na pewno się zmniejszył. Hi, hi, hi … Kuzyn miał szczęście, bo trafił do jednego z najlepszych szpitali, gdzie jest dobrze leczony. Co z innymi chorymi w innych miejscach? Będą bohatersko umierać i czwórkami do nieba iść?

  Kto odpowie w Polsce za zmarłych dodatkowo kilkadziesiąt tysięcy ludzi? Statystyki nie kłamią i rządy PiS doprowadziły do katastrofy populacyjnej. Za to jest już tylko jedna kara. Kto powoduje śmierć innych w tak masowej skali, ten nie ma żadnych praw. I kto będzie wisiał na drzewach zamiast liści? Jojo i kamraci?

  Piotr Tomski

PiS idzie na zwarcie

  Propozycje zmian w wielu przepisach prawa ostatnio przedstawione przez PiS są bardzo ciekawe i chyba dobrze przemyślane pod względem celu ich wprowadzenia. PiS chce wojny ze społeczeństwem. Sprawdzona w bojach z kobietami policja ma tę ostateczną wojnę ze społeczeństwem wygrać i wszystkim pokazać, gdzie jest ich miejsce w tak zwanym szeregu.

  Nie udało się podporządkować większości sędziów, ponieważ zbyt głębokie zmiany w systemie prawnym nie uzyskałyby akceptacji europejskiej, to PiS ogranicza ich rolę w nowych procedurach, żeby każdy obywatel poczuł szybciej i mocniej najmniejsze nawet przejawy swojego buntu wobec władz państwowych. Sędziowie będą teraz decydować o mandatach za wykroczenia, ale dopiero po ich wyegzekwowaniu. Proste? Obywatel musi najpierw mandat zapłacić, a dopiero potem może się skarżyć do sądu. Niby to jest drobna zmiana, ale ile kasy wpłynie dzięki policji po każdych demonstracjach. Hi, hi, hi …

  Geniusze z PiS mogą za chwilę podobnie rozwiązać wiele innych problemów egzekucji należności od obywateli i dopiero będą „żniwa” u komorników. Wspomnę tu tak zwany „sąd elektroniczny”, który bez wiedzy podsądnych wydaje wyroki w cywilnych roszczeniach i powstają długi, co do których można się żalić, tyle że najpierw one są bezwzględnie egzekwowane. PiS obiecywał problem rozwiązać i nic nie zrobiono przez pięć lat.

  PiS doprowadzi w końcu do otrzeźwienia społeczeństwa i, mam nadzieję, konkretnej odpowiedzi.

  Piotr Tomski

Ameryka jest znowu … wielka

  Przyznam się szczerze, że po wyborze Trumpa byłem zadowolony i miałem nadzieję, że coś drgnie we właściwym, prawicowym kierunku w polityce światowej. Jestem przecież produktem tej kultury, która stworzyła również amerykańską demokrację i wolność. No i się zawiodłem bardzo. Hi, hi, hi … Zawiodłem się do tego stopnia, że gotów jestem być lewakiem, jeśli Trump jest prawakiem. Hi, hi, hi … Pocieszam się jednak większą aberracją ludzi prawicy, którzy dzisiaj z atencją mówią i piszą o Chinach jako światowym mocarstwie.

  Jeśli w Polsce za prawicę uznać można PiS, to ja ostatecznie wolę być na lewicy. Niestety, te żarty przestają być zabawne, zwłaszcza kiedy słucha się wywodów Leszka Millera, który dla jakiejś głupiej szczepionki poświęcił całą swoją ideowość lewicową z jej egalitaryzmem na czele i zapisał się do celebryckich elit przy celebryckiej lecznicy. Do takiej lewicy na prawicy też mi daleko. Hi, hi, hi …

  Zagubiony w politycznych kierunkach chciałbym chociaż uwierzyć w to, że Ameryka jest znowu wielka, tyle że jako ateista i człowiek małej wiary nie jestem szczególnie zainteresowany budowaniem na siłę wiary w Amerykę po jej trumpistycznym upadku. W Ameryce zostało około siedemdziesiąt milionów obywateli, którzy głosowali na Trumpa. Nie wiem, na co teraz ta grupa ludzi jest gotowa, ale na pewno jakaś jej część może iść na wojnę – nową, secesyjną. Jeśli tak łatwo można grać tymi ludźmi, to ich kraj nie może być wielki. Ich kraj może być śmieszny i do pewnego stopnia niebezpieczny w swoich śmiertelnych konwulsjach.

  Piotr Tomski

Polski załatwiacz szczepionkami połechtany

  Sprawa Krystyny Jandy i Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego jest dla mentalności polskiego załatwiacza punktem krytycznym, po którym tłumy Polaków rzucą się do kolejki po szczepienia. Hi, hi, hi … Przecież na Polaków nic nie działa tak, jak działa hasło: coś można załatwić.

  Gdyby sam mechanizm załatwiania użyć do propagandy, to na pewno w Polsce jej skutki byłyby o wiele lepsze od tego, co mamy dzięki dotychczasowym osiągnięciom wszystkich mediów tak zwanego głównego nurtu. Niestety. Kilkaset lat zaborów i okupacji w genomie Polaków zostawiło ślady, zwłaszcza że dzisiejsi Polacy w większości pochodzą od prawdziwych niewolników – chłopów pańszczyźnianych – którzy żyli dzięki „załatwianiu” swoich podstawowych potrzeb, bo nikt nie chciał normalną drogą ich potrzeb zabezpieczyć.

  Nie przemawiają do mnie tłumaczenia wszystkich uczestników „sprawy Jandy”. Jestem pewien, że nie było to propagowanie szczepień, ponieważ nikt tego nie nagrywał i nie planował wcześniej jakichkolwiek działań publicznych z tym związanych. Jestem również pewien, że PIS też szczepi swoich ludzi pokątnie, a zatem ich święte oburzenie jest tylko kolejnym objawem ich hipokryzji.

  Zamknijmy więc temat dla dobra ogółu i pośmiejmy się razem.

  Piotr Wódecki

Islandzki eksperyment

  Kiedy przeczytałem tę informację, to zacząłem się po prostu śmiać. Po kilkunastu sekundach jednak śmiać mi się już nie chciało i pomyślałem sobie, że władze tego kraju gotowe są na wszystko dla pieniędzy. Nie liczy się dobro wspólne. Nie liczy się zdrowie i życie obywateli. Nie liczy się stan posiadania obywateli. Islandia będzie przedmiotem badań populacyjnych szczepionki Pfizer’a na co najmniej sześćdziesięciu procentach mieszkańców wyspy.

  Informacja powyższa jest, oczywiście, przekazywana jako wielki sukces władz i dowód na wielkie zaangażowanie rządzących w sprawy służby zdrowia. Nikt nawet nie pomyśli, że w tym wszystkim władze umożliwiają prywatnej firmie farmaceutycznej dopracowanie swojego produktu na islandzkich „królikach doświadczalnych”, co może być niebezpieczne. Inaczej napiszę: skoro ta szczepionka jest takim cudem współczesnej nauki, to dlaczego Pfizer będzie prowadzić badania jej użycia na populacji wyspy.

  Podobna sytuacja była już wiosną 2020 roku, kiedy na Islandii prowadzono testy na kronawirusa. Islandzki Instytut Genetyczny robił te testy na masową skalę za pieniądze amerykańskie i, jak się okazało, wyniki trafiły do amerykańskich naukowców. My robiliśmy za doświadczalne króliki, a kasa poszła gdzieś pod stołem, bo nie wierzę, że oni wierzą w czystą ideowość takich poczynań. Okazało się przy okazji, że powstała w USA baza genetyczna wszystkich przebadanych w tej serii testów mieszkańców Islandii.

  Zobaczymy, co wyniknie z tych islandzkich eksperymentów, ale mam nadzieję, że pożyjemy jeszcze trochę. Hi, hi, hi …

  Piotr Tomski