PiS tonie w Odrze a Kaczyński namaszcza

  PiS przegra następne wybory i nie ma już możliwości zmiany spadku notowań w wielu sondażach. Ich agencje będą oczywiście pompowały im poparcie, ale inni już ich grzebią na amen. Hi, hi, hi… Lepiej napisać topią w Odrze.

  Lekceważenie sytuacji na Odrze pod koniec lipca i na początku sierpnia było typowym zachowanie pisowców, którzy już od dłuższego czasu zajmują się głównie sobą i własnymi interesami. Po raz pierwszy od kilku lat sondaże pokazały, że może wygrać konkurencja, a zatem w PiS trzeba zadbać o siebie indywidualnie. Jedni stracą stanowiska poselskie, ale wielu je zachowa, natomiast stanowiska rządowe, w urzędach państwowych czy w spółkach skarbu państwa przepadną na zawsze. Już nikt normalny więcej nie zagłosuje na takich oszustów i złodziei, a nienormalnych, ogłupionych propagandą wyborców ubywa, bo podział łupów nie jest równomierny, zresztą i łupów będzie coraz mniej.

  Polakom jest potrzebna masa krytyczna, która PiS ostatecznie utopi. Myślę, że jesień będzie tym okresem, w którym ludzie dzisiejszej władzy już będą uciekać z Polski. Odra jest spektakularną klęską tej władzy, ale definitywnie nie zakończy rządów Wielkiego Guru z Żoliborza. Dzisiejsze wystąpienie prezesa Kaczyńskiego o tym najlepiej świadczy. Prezes namaścił kandydata na prezydenta Rudy Śląskiej i wyszedł. Dlaczego? Bo Wielki Strateg wie, że nie musi nic mówić. Może sobie jeszcze na to pozwolić. Za trzy miesiące już sobie na to nie pozwoli i jakikolwiek problem omawiany przez media będzie również jego problemem.

  Piotr Tomski

Prywatny przewodnik po Islandii

  Po roku mamy znowu okazję zobaczyć na Islandii czynny wulkan. Możemy podejść do niego i poczuć jego temperaturę. Polecam przylot na Islandię, który teraz łączy się najczęściej z oglądaniem wulkanu tuż przed lądowaniem. Polecam przede wszystkim zapoznanie się z moim przewodnikiem i prywatnym spojrzeniem na podróż po Islandii, co może ułatwić Polakom poznawanie wyspy.

  Piotr Wódecki

Znowu mamy tych bohaterów w Polsce

    Znowu mamy tych bohaterów w Polsce

  Polacy mają ogromny problem z doborem bohaterów narodowych, bo każdy następny wybór jest gorszy od poprzednich. Proponowany na bohatera pan Frasyniuk jest kolejnym strzałem w narodowe kolano. Nie każdy ma zdjęcie z generałem.

Dziwi mnie tylko jedno w tej wielkiej promocji: zjednoczenie sił prawicy, lewicy i środka. Hi, hi, hi… W pewnym momencie było tak z wielkim Lechem Wałęsą, którego promowali wszyscy w Polsce, ale ten pan nie udźwignął swojej wielkości. Myślę, że w przypadku pana Frasyniuk większość jego „wyznawców” ma świadomość dość znacznej ułomności jego bohaterstwa, tyle że trudno jest znaleźć obecnie jakiegokolwiek bohatera po stronie opozycyjnej. Nikt nie pojechał strzelać na Ukrainie, nikt na poważnie nie bije się z policjantami na ulicach i nikt nawet nie pluje na pisowskie twarze. W takiej sytuacji pozostają tylko odgrzewane kartofle od Gulbinowicza. Hi, hi, hi… Swoją drogą chłopcy się ustawili i dopiero Watykan im całe bohaterstwo spier..olił.

  Pominąwszy Gulbinowicza z jego menażerią, to wybór więziennej drogi pana Frasyniuka mówi wszystko o człowieku. Pan Frasyniuk miał tak wielki szacunek w więzieniu, że musiał grypsować. No nie miał innego wyjścia. Dlaczego odciął się w świecie więziennym od swoich znajomych? Dlaczego uważał, że nie należy im podawać ręki na powitanie? Dlaczego pan Frasyniuk nie chce rzeczowo odpowiedzieć na wiele innych pytań?

  Na zakończenie napiszę tylko jedno pytanie: a może pani Krycha z panem Zbyniem celowo prowadzę tę kampanię przeciwko panu Frasyniukowi?  Żeby wkręcić was, droga opozycjo, w obronę tego pana. Hi, hi, hi…

  Piotr Tomski

Poważne kpiny z Polaków

  Wydawało mi się kiedyś, że odradzające się ruchy narodowe w Polsce są czymś pozytywnym, patriotycznym i dobrym, a pan Bąkiewicz jest przyzwoitym człowiekiem i dobrym organizatorem imprez patriotycznych. Nie chciałem widzieć tego, co miałem przed nosem.

  Pocieszam się tylko jednym: trafiłem do dobrego towarzystwa ludzi, którzy się obudzili z tego „bogoojczyźnianego” snu. Roman Giertych, Radosław Sikorski czy Michał Kamiński. Nie będę przez grzeczność wymieniał więcej osób przebudzonych, bo mogą się obrazić i twierdzić uparcie, że ciągle śpią albo mogą wypierać się swoich mocno prawicowych proweniencji. Hi, hi, hi… Mnie chodzi tylko o to, że wiele osób pomyliło się podobnie do mnie w ocenie działań innych osób.

  Wczorajsze wystąpienie pana Bąkiewicza jest kpiną z Polaków. Po pierwsze, bo mówi wyznawca ideologii narodowo-radykalnej. Po drugie, bo mówi o walce Polaków w 1944 roku z … na pewno nie nazistami. Po trzecie, bo język mu odmawia posłuszeństwa do tego stopnia i w takim momencie, że ja obstawiam w jego wykonaniu świadomą „wielką bekę”. Po czwarte, bo liczy się tylko wyrywanie kasy od władzy i innych frajerów zwanych dla niepoznaki sponsorami.

Przykra to jest sytuacja w środku Warszawy o godzinie siedemnastej pierwszego sierpnia, co zresztą dzieje się corocznie. Cyklicznie! Jak to kiedyś powiedział poseł Braun: postawić przed plutonem egzekucyjnym? Później przed sądem chyba dodał pan Braun, że po wyroku sądu. Tak. Osądzić i w ramach nowego, zdrowego prawa rozstrzelać. Hi, hi, hi…

  Piotr Tomski

Zrezygnuje czy go zrezygnują

  Poseł Kaczyński jest niepełnosprawny i musimy to sobie powiedzieć wprost.

  Ostatnia seria wystąpień posła Kaczyńskiego udowodniła bez wątpienia, że ten pan nie jest osobą w pełni władającą swoim umysłem. Jest jednak wożony po Polsce i stawiany przed mikrofonem w celach propagandowych. O co w tym chodzi? Realizacja celów propagandowych przez osobę niepełnosprawną chyba nie jest możliwa, a zatem chodzić musi o coś zupełnie innego. Ja obstawiam ośmieszenie i kompromitację. Hi, hi, hi…

  Niedołężny człowiek może się podobać jedynie podobnym do niego inwalidom. Ludzie zdrowi na umysłach i sprawni intelektualnie na pewno nie zagłosują na kogoś, kto nie panuje nad własnym ciałem, a co dopiero pomyśleć o panowaniu nad państwem. Młodzi ludzie do reszty znienawidzą politykę kreowaną przez takich leśnych dziadów i przestaną chodzić na wybory, co akurat może być korzystne dla partii rządzącej, ale ciągle to jest ryzykowna kalkulacja.

  Nie wiem, jakie są myśli ludzi w kierownictwie PiS. Mam nadzieję, że w ogóle ci ludzie nie zatracili całkowicie umiejętności myślenia samodzielnego. W każdym razie poseł Kaczyński może zostać za sprawą kolektywnej decyzji honorowym prezesem i już. W przypadku geja honor jest, prawdę mówiąc, kategorią bardzo umowną, ale czasy przecież się zmieniają i pojmowanie honoru trzeba dostosować do tych zmian. Nie będziemy się strzelać za darmo. Hi, hi, hi…  

  Piotr Tomski

Atak na GW w promocji

  Opublikowanie przez niby redakcję taśm z nielegalnego podsłuchu w innej redakcji jest z mojego punktu widzenia paskudnym chwytem poniżej pasa. Robią to ludzie PiS, więc ten chwyt jest w zasadzie normą i chyba ukochanym chwytem ich Wielkiego Guru z Żoliborza. Pegasus zadziałał.

Przyznam się na wstępie, że jestem subskrybentem Gazety Wyborczej w elektronicznej wersji dopiero od kilku miesięcy i jest to niewątpliwa zasługa PiS oraz mediów polskich, które w jakikolwiek sposób poddają się wpływom tej partii. Tak. Subskrybuję lub prenumeruję kilkanaście płatnych, polskich i islandzkich mediów, bo wychodzę z założenia, że darmowe informacje są – trawestując Yuvala Noaha Harariego – nic niewarte i służą wyłącznie wpływaniu autora na czytelnika. W tym kontekście nagrania ujawnione w TVP mnie budują i cieszę się z tego, że kilka miesięcy temu dokonałem słusznego wyboru.

  Wróciwszy do meritum sprawy, to redaktorzy Gazety Wyborczej kłócą się o pryncypia, a to jest dzisiaj wielka wartość. Dzisiaj, kiedy już sprzedaję moje słowa przelane na papier, tym bardziej znaczenie tych pryncypiów w relacji do pieniędzy rozumiem i szanuję różne podejście do nich. Tak zwane priorytety muszą się ułożyć w odpowiedniej kolejności, a ludzie muszą być w tej hierarchii na samym początku, tyle że ja lub inni piszący to też ludzie i zarabiać musimy. Hi, hi, hi…

  Piotr Tomski

Polityczne obliczenia to podobno nic

  Pojawił się pierwszy sondaż poparcia partii w Polsce, który przyniósł po wielu latach zmianę na pierwszym miejscu. Prowadzi w tym sondażu Platforma Obywatelska, natomiast PiS zajmuje drugie miejsce ze stratą jednego procenta, czyli stratą w granicach błędu statystycznego.

  Przypomniała mi się od razu piękna ilustracja przyczyn tego sondażowego zamieszania, która niedawno pokazana była w TVN. Inflacja. I podstawa polskiego obiadu.

  Co bym nie napisał, to w TVN pracują fachowcy, którzy wiedzą, na jakim punkcie Polacy są wrażliwi. Hi, hi, hi… Jesteśmy przecież w większości potomkami chłopów pańszczyźnianych, którzy swoje ostatnie lata spędzili na uprawie i spożywaniu kartofli. I to jest w naszych genach.

  Teraz przez chwilę będzie poważnie, bo Polacy pomyślą, że Tokarczuk się naczytałem i myślę już podobnie do niej. Otóż PiS przejął w 2015 roku władzę i ją utrzymał na drugą kadencję, bo nauczył Polaków liczyć. Nie było to liczenie polityczne. Chodziło o prawdziwą ekonomię. Jeśli władza zaczyna dbać o kieszeń szarego obywatela, to obywatel szybko to policzy. Polacy po prostu dostali pieniądze. Dostali. A teraz po siedmiu latach tracą Polacy pieniądze. Nauczeni liczenia równie szybko zmieniają obiekt swoich politycznych westchnień i idą tam, gdzie obiecują więcej – na przykład mniej wymagań od pracowników w krótszym tygodniu pracy.

  Od dawna pisałem, że PiS przewróci się o własne nogi. Inflacja, Kościół i telewizyjna propaganda w Polsce muszą doprowadzić do zmiany władzy, bo u nas historia zawsze kołem się toczy. Hi, hi, hi… Wieszać może nie będą, ale kogo trzeba pogonią.

  Piotr Tomski

Z Prywatnego przewodnika po Islandii

W Húsafell mieszczą się hotel i baza wypadowa na lodowiec Langjökull. Tubylcy mają tu bardzo dużo domków letniskowych, co świadczy o walorach miejsca i okolic. Z tej miejscowości do lodowca trzeba przejechać po szutrówkach kilkadziesiąt kilometrów. Można wykupić zbiorową wycieczkę odpowiednim pojazdem i również zbiorowo odwiedzić jeden z islandzkich „cudów”, czyli lodową jaskinię wewnątrz lodowca.

  Polecam mój przewodnik do nabycia w księgarni Muza.com.pl.

  Piotr Wódecki

Prywatny przewodnik po Islandii

  Oddaję w ręce Szanownych Czytelników moją wizję spotkania z Islandią w dużym skrócie, tak żeby każdy mógł przeczytać tę książkę podczas lotu na Islandię – na przykład z Polski – i obejrzeć opisane miejsca w ciągu kilku następnych dni, po czym wyjechać usatysfakcjonowanym. Hi, hi, hi… Albo pokochać tę wyspę i spędzić tu resztę życia.

  Przewodnik do nabycia w wersji papierowej w księgarni internetowej Muza.com.pl i w ebookach w: empik.pl, publio.pl, taniaksiazka.pl, ebookpoint.pl, swiatebookow.pl i in..

  Polecam.

  Piotr Wódecki

Putin w Iranie

  W polityce międzynarodowej są sygnały, które musi czytać cały świat. Takim właśnie sygnałem jest wizyta Putina w Iranie. Niby to jest drobna sprawa, ale pokazuje trwały podział, który utrzyma Rosję na powierzchni światowej polityki dzięki Iranowi, Chinom i Indiom.

  Chaos informacyjny na temat sytuacji w Rosji czy na temat samych działań wojennych w Ukrainie nie pozwala przeciętnemu użytkownikowi mediów na jednoznaczne stwierdzenie, że Rosja jest mocarstwem albo odwrotnie – że Rosja upada. Nieprzeciętny użytkownik mediów (taki nieuznany za idiotę przez panią Tokarczuk) widzi wpływy Rosji i Putina na cały świat Zachodu, dlatego uważnie patrzy na każde nowe wydarzenie, zwłaszcza przez filtr medialny w poszczególnych krajach czy agencjach informacyjnych. Hi, hi, hi… I wychodzi, że Rosja upada, ale jest mocarstwem.

  Pisałem już dawno temu, że Rosja zostanie ostatecznie stacją benzynową Chin, jeśli będzie prowadzić wojnę na jakimkolwiek poziomie z Zachodem. Mamy teraz w Iranie kontynuację tego stawania się stacja benzynową dla Azji, co zresztą tylko wzmacnia same Chiny. Pod auspicjami Chin zbiorą się ci „biedacy”, którzy czują się pokrzywdzeni przez Zachód. Nie wiem tylko, na ile oni liczą na chińską wspaniałomyślność, a na ile są zmuszeni innymi okolicznościami, które wykluczają ich obecność na Zachodzie. Fenomenem jest tam obecność Erdogana. Turek coś kombinuje, ale na pewno nie chodzi mu o ratowanie świata pszenicą ukraińską, jak podają niektóre przemądrzałe agencje. Hi, hi, hi…

  Zobaczymy wkrótce efekty tego spotkania, które może być jakimś przełomem. Mam nadzieję, bo ropa znowu drożeje i kolejne podwyżki na stacjach benzynowych Europy nie będą przyjemne.

  Piotr Wódecki