Wojna z Iranem spowodowała wielki, światowy kryzys na rynku paliw, który powoli rozleje się na całe gospodarki większości państw na Ziemi. A w Białym Domu każdego ranka mają nowe komunikaty o tym, jacy oni są piękni, mądrzy i bogaci.

Man in suit sitting on gold toilet in a marble bathroom

Foto: AI  dla trudneg.com 

  Kiedy popatrzymy na kolejność wydarzeń przed głównym atakiem na Iran, który skutkował zamknięciem cieśniny Ormuz, to na największą uwagę zasłuży ex post usunięcie dyktatora z Wenezueli i dogadanie się z nową panią dyktator, zwłaszcza w kontekście wenezuelskich rezerw ropy. Amerykanie starannie omijają dzisiaj temat Wenezueli, ale ich argumentacja związana z narkotykami staje się śmieszna. Moim zdaniem, wszystko było dokładnie zaplanowane od początku, czyli od jesieni 2025 roku.

  Świat ma zapłacić do odpowiednich kieszeni biliony dolarów i prosić Pomarańczowego Pedofila z Ameryki o łaskę. Sprzeczne komunikaty Białego Domu w sprawie wojny i zawieszenia broni z Iranem wynikają zapewne z przeniesienia ciężaru myśli tego Pomarańczowego Pedofila na jakiś nowy pomysł zaburzenia globalnej równowagi, a wojna sama sobie wygaśnie i ruch statków przez cieśninę wróci do jakiejś normy. Porozumienie z Iranem będzie ogłoszone jako wielki sukces Pomarańczowego Pedofila, ale nie takie rzeczy już słyszeliśmy. Zobaczymy jeszcze, co zrobi teraz Bibi z Izraela, bo ten akurat chyba jest dalej żądny muzułmańskiej krwi.

  Obywatele USA w ostatnich dziesięcioleciach nigdy nie odpuścili prezydentowi, który nie opanował podwyżek na stacjach benzynowych. Tróómp ich nie opanował, więc jego koniec jest bliski. Pytanie tylko jest, jaki ten koniec będzie?

  Piotr Tomski   

Dodaj komentarz