Wydanie rozporządzenia, w którym za strategiczne uzna się media, jest bardzo ciekawym rozwiązaniem, jeśli naprawdę dotyczy ograniczenia wpływów wrogiego państwa.

Obraz wygenerowany przez AI

  Telewizję oglądam raczej z obowiązku poznawczego (wyłącznie przez Internet) i staram się zajrzeć do wszystkich stron sceny politycznej w Polsce. Tak, czasem rzucę okiem na „Republikę”, czasem na TVN, a czasem na TVP. Mam na myśli programy informacyjne, bo rozrywkę czerpię już nie z telewizji, na szczęście. Szczerze powiedziawszy, myślę, że oczekiwany przeze mnie koniec telewizji jako środka przekazu wreszcie się zbliża. Koszt funkcjonowania stacji telewizyjnych nie jest proporcjonalny do zysku, a zaklinanie rzeczywistości nie zmieni stanu portfela właściciela tych firm. Polsat i TVN generują straty i nic tego nie zmieni. Do TVP w likwidacji rząd też dopłaca miliardy złotych

  O co zatem chodzi premierowi Tuskowi? Zabił wolne media, czy chce je ratować? Zdania są podzielone, a ja nie mam jeszcze powodu, żeby nie wierzyć w deklaracje o obronie przed rosyjską dezinformacją i propagandą. Zachowanie prawej strony za to przekonuje mnie, że decyzja jest słuszna. Pan Obajtek zwłaszcza demonstrował ostatnio swoją pozycję w tych rozgrywkach i bezpośrednio groził pracownikom TVN, co wyraźnie wskazywało na rosyjską kasę na stole. Niestety, pisowcy już nie kryją swojej bezczelności.

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz