Minister Niedzielski chciał być bardziej pisowski, niż są waleczni ministrowie od edukacji czy rolnictwa. Niestety, nie wziął pod uwagę tego, że jego obszar działania jest w obecnej kampanii wyborczej zbyt prawdziwy.

Photo by Raul Infante Gaete on Pexels.com

  Wszyscy wiedzą w Polsce, że służba zdrowia działa źle, tyle że chyba nikt nie ma sensownego planu, który pozwoliłby naprawić tę wadliwą część funkcjonowania państwa. PiS podobno naprawiał problem osiem lat i efekty są dalej opłakane. Właśnie dlatego niewielki błąd ministra Niedzielskiego wymagał natychmiastowej kary. Bo służba zdrowia źle działa i wokół tematu powinno być cicho, a kłótnia z jakimś lekarzem stała się po prostu głośna.

  Wymiana ministra Niedzielskiego na panią lekarkę mieszkającą w „białym domu” niczego nie poprawi. Będzie dużo gorzej. Mieszkanka „białego domu” jest znanym ogólnie sejmowym nierobem, a jej podejście do umierania pacjentów jest … do bólu szczere i pacjenci będą „zawsze umierali”. Hi, hi, hi… Ale za to teraz już na pewno odpowiednie służby przekopią ziemię pod Smoleńskiem na metr. Jestem przekonany, że Wielki Antoni Smoleński w osobie nowej pani minister zdrowia ma wielkie wsparcie i intelektualne porozumienie.

  Uparcie będę powtarzał, że ministrem zdrowia powinien być pacjent – nie lekarz. Nie wiem, dlaczego większość ludzi uważa inaczej, ale zdrowy rozsądek mi podpowiada, że interes pacjentów od każdej strony jest sprzeczny z interesem lekarzy.

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz