Po przejęciu władzy w 2015 roku PiS rozpoczął wojnę o Trybunał Konstytucyjny i , to jest prawdziwa ironia losu, kończy drugą kadencję, tracąc definitywnie władzę, nową odsłoną wojny o ten trybunał.

Wielki Guru z Żoliborza gardzi praworządnością, ale po cwaniacku chce pokazywać wszystkim, że on jest w stanie każdy niedomiar wpływów i władzy rozwiązać na swoją korzyść, procedując nowe zmiany w przepisach prawa. Ja nie widzę w tym głębszego sensu, bo przecież wyszłoby na to samo, gdyby po prostu bezpośrednio łamali istniejące przepisy prawa, jak już zrobili z niedrukowaniem wyroków TK. Tym razem mogliby na przykład dowieźć sędziów na posiedzenie konwojem policyjnym albo zmienić jakiś regulamin i zarządzić obecność zdalną na posiedzeniu trybunału.
W stu procentach opanowany przez PiS trybunał wziął i się zbuntował kilka miesięcy temu, kiedy Kaczyński był pewien jego wierności. Niestety. Julka kucharka straciła czujność, a konkurencja zaatakowała dosłownie jej stołek. Wielki Strateg z Żoliborza wygłosił nawet wywiad w PAP, ale nie pomogło – buntownicy nie ustępują. Dzisiaj w przestrzeni publicznej pojawił się genialny projekt zmian ustawy, co pozwoli uznać za zgodne z konstytucją zmiany ustaw pro KPO. Kabaret lepiej by nie odegrał tej sytuacji. Ja tylko na wszelki wypadek radziłbym im wpisać osiem zamiast dziewięć. To są przecież starsi ludzie i ktoś może zaniemóc. Zawsze lepiej jest mieć jednego na zapasie. Hi, hi, hi…
Piotr Tomski