Odlot to delikatne określenie dla stanu prezesa NBP, w który wpada ten pan podczas wypowiedzi przed kamerami. Nie mamy kryzysu – powiedział przy kilkunastoprocentowej inflacji – a przed wzrostem inflacji rok temu zapewniał – w Polsce inflacji nie będzie.

  Prezes centralnego banku powinien dbać między innymi o realizację założonego celu inflacyjnego, bo Narodowy Bank Polski prowadzi tak zwana politykę pieniężną.

  Napiszę inaczej: NBP powinien prowadzić politykę pieniężną i za czasów poprzedników Glapińskiego ją prowadził. Orzeł Glapiński jednak odleciał tak wysoko, że nie patrzy na swoje obowiązki – patrzy na partyjne i towarzyskie zobowiązania. Wybranie Glapińskiego na drugą kadencję w momencie, kiedy nie realizuje „głównego ustawowego celu polityki pieniężnej” jest nieporozumieniem i podstawą do postawienia przed trybunałem stanu wielu osób. Posłowie przecież mają też określone obowiązki wobec ojczyzny, za którymi musi iść odpowiedzialność.

  Znowu się rozmarzyłem o odpowiedzialności polityków. Hi, hi, hi… Kiedyś pisałem o wprowadzeniu odpowiedzialności karnej dla polityków za oszukiwanie wyborców składaniem obietnic wyborczych, których nigdy nawet nie próbują realizować po zwycięstwie. Czy prezes banku nie powinien ponieść odpowiedzialności za zwykłe oszukanie wielu klientów?  Musimy jako obywatele i ofiary tych oszustw żądać zmiany prawa karnego, a drogą cywilnego prawa dochodzić odszkodowań za indywidualne straty i udowadniać, że nasz wyborczy głos jest naszym dobrem. Puśćmy PiS z torbami. Niech uciekają do swoich w Moskwie.

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz