Nagłe zmiany planowane od miesięcy

  Politycy w Polsce uznają ludzi za idiotów i mówią im o wydarzeniach w taki sposób, jakby ludzie nie mieli słuchu, wzroku czy rozumu. Przykra jest ta polska specyfika, która od stu lat stawia nas gdzieś w kolejce do cywilizacyjnego awansu, chociaż Polacy i z racji wykształcenia, i z racji swojej pracowitości oraz operatywności nie odstają od tego cywilizowanego świata Zachodu. No, może w polskiej polityce jest wielu takich, którzy działają przeciwko własnemu krajowi i narodowi, co w zachodniej polityce zdarza się naprawdę rzadko w formie tak bezceremonialnej, i to jest jedyna różnica między Polakami a ludźmi Zachodu.  

  Minister od zdrowia był skazany na „sukces” od początku tak zwanej pandemii, bo dosłownie odlatywał w wystąpieniach publicznych, począwszy od „naręcznych maseczek”, a skończywszy na „fałszywych dodatnio i ujemnie wynikach masowych testów” na koronawirusa. Facet jest po prostu … na dnie intelektualnym i moralnym chyba też. Obrona tego pana jest już tylko śmieszną czynnością grzecznościową dla polityków partii rządzącej.

  Podobnie śmiesznie jest z ministrem od zagranicy, którego miałem przyjemność poznać w Rejkiawiku, ale nie mogę chyba uznać tego poznania za … coś pozytywnego. Hi, hi, hi … Pan minister jest miłym człowiekiem i na tym powinien poprzestać. Tak. Dla miłych ludzi też jest dużo miejsca na świecie. Hi, hi, hi …

  Powyższe zmiany były planowane od dawna, ale nastąpiły nagle po zapewnieniach o „nieuciekaniu z tonącego okrętu”. Znaczy to, że „okręt” tonie. Hi, hi, hi … Nie wiedziałem.

  Piotr Tomski

Nowa odsłona programu „koryto+”

  Taktyka działania Wielkiego Geniusza z Żoliborza jest prosta albo lepiej napiszę: prostacka. Po ostatnich wyborach z całej serii uznał za stosowne załatwić in gremio wszystkie niepopularne problemy, żeby po trzech latach przy następnych wyborach ciemny lud już nic z tych problemów nie pamiętał. Proste. Program „koryto+” zadziałał wspaniale. Jeśli doda się do dzisiejszych podwyżek niedawne zniesienie ograniczeń dla parlamentarzystów w dorabianiu poza parlamentem, to „koryto+” jest doskonałe.

  Wszyscy chyba pamiętamy, jak Wielki Geniusz z Żoliborza kilka lat temu zmniejszył wynagrodzenia posłów o dwadzieścia procent i nakazał ministrom wpłacenie nagród na konto Caritas. Działo się to w czasach, w których budżet państwa miał się całkiem nieźle, natomiast w czasach największego spadku dochodów budżetu państwa politycy dostają proporcjonalnie do obecnych zarobków ogromne podwyżki. Tylko geniusz może to pojąć. Hi, hi, hi … Kilka lat temu byłem przeciwny obniżaniu wynagrodzeń posłów i zabieraniu nagród ministrom, chociaż wtedy jeszcze wierzyłem w „dobrą moc dobrej zmiany” z premier Szydło na czele. Dzisiaj nie widzę potrzeby podwyżek dla polityków, kiedy cała Polska obniża wynagrodzenia. Dzisiaj już nie muszę w nic wierzyć, bo wiem, że nie istnieje „dobra moc dobrej zmiany”, a pani Szydło okazała się tylko małym, politycznym tchórzem.

  Zwiększenie subwencji państwowych dla partii o połowę jest zagrywką bandycką. Zabetonowanie sceny politycznej na dzisiejszej płaszczyźnie parlamentarnej jest prawie pewne, co służy POPIS-owi i peerelowskim „chłoporobotnikom” z PSL oraz SLD czy Lewicy; nie wiem, jak oni dzisiaj po wszystkich metamorfozach się nazywają. Mam tylko nadzieję, że Konfederacja też coś zyska i utrzyma się w głównym nurcie tej polityki, bo jako jedyna potrafiła się zachować podczas dzisiejszych głosowań i nie poparła żadnych wydatków na polityków.

  Dzisiejsza odsłona „koryta+” jest takim symbolicznym napluciem w twarze emerytów i beneficjentów „500+”, którzy oddali głosy na Dudę. I to mi się podoba. Hi, hi, hi … Ciekaw jestem teraz wszystkich usprawiedliwień ze strony tych … oplutych twarzy.

  Piotr Tomski    

Białorusini chcą zmian

  Jestem bardzo ciekaw, jaki był prawdziwy wynik wyborów prezydenckich na Białorusi, gdyby ktoś zrobił uczciwe badania. Na podstawie medialnych doniesień jestem na razie przekonany, że Łukaszenko wyniki kazał sfałszować, ale już co do skali tego fałszerstwa mam mieszane odczucia. Białoruś jest dla mnie jedną z zagadek czy niejasnych kwestii, których po prostu nie potrafię … ogarnąć moim prostym rozumem.

  Mam wrażenie, że Białoruś jest krajem zapomnianym przez boga, jak to się kiedyś mówiło. Bóg ten kraj stworzył z niczego na początku wieku dwudziestego i zapomniał o nim, a ludzie nie bardzo są zainteresowani przypomnieniem bogu o tym kraju. Zawiadowca kołchozu sobie spokojnie rządził w tym kraju spokojnymi ludźmi, ale przesadził chyba albo jednak ktoś sobie przypomniał, że w Europie jest jeszcze coś do przejęcia niewielkim nakładem sił.

  Liczba osób na ulicach białoruskich miast wskazuje wyraźnie, że Łukaszenko władzę musi oddać. Kwestią czasu jest jego upadek, natomiast stanowisko Rosji w tej sprawie może ten czas określić w taki sposób, że Europie ugną się kolejny raz nogi. Hi, hi, hi … Samo oddawanie władzy może dzięki Rosji całą Europę zaskoczyć. Zobaczymy.

  Polacy w większości solidaryzują się z Białorusinami i mam nadzieję, że Konfederacja po wstępnych wywodach o jakiejś dziwnej formie polskiego niezaangażowania w sprawy Białorusi utrzyma teraz „fason”. No cóż. Konfederaci może naprawdę są zwolennikami dyktatur? W takim razie muszę uznać, że słowo wolnościowcy ma się do Konfederatów jak słoń do słońca albo koń do koniaku. Hi, hi, hi …  

  Piotr Tomski

Nasz równy chłop Rychu

  Takie sprawy, jaką jest sprawa Ryszarda Czarneckiego, ośmieszają Polskę i Polaków na tak zwanej arenie międzynarodowej w sposób tragiczny. Inni zapewne też kradną i oszukują, ale przynajmniej nie używają do tego samochodów zezłomowanych jedenaście lat temu. Hi, hi, hi … Klasę trzeba mieć, Rychu.

  Na Islandii upadł kilka lat temu rząd, bo nazwisko premiera pojawiło się w sprawie „Panama Papers”. Nie było dowodów na popełnione przestępstwa, ale premier musiał odejść, chociaż za moment założył własną partię i z ogromnym poparciem obywatelskim jest posłem do tutejszego parlamentu z północnej części kraju. Tak stara się działać demokratyczne państwo prawa.

  PiS do pewnego momentu chciał zachować wizerunek partii uczciwej i karzącej za nieuczciwość. Na tej fali ukarano posłów za Madryt i też zawieszono senatora Biereckiego, który do dzisiaj jest tylko wspierany przez PiS. Niestety, od tego pewnego momentu w PiS każdy „przewał” jest możliwy i nie rodzi poważniejszych konsekwencji. Nasz chłop Rychu jest przecież pryszczem w porównaniu z wrzodem biznesów ministra Szumowskiego czy marnotrawstwem ministra Sasina przy wyborach prezydenckich. Koszty kampanii prezydenckiej zresztą należałoby policzyć w kancelarii premiera i wielu ministerstw, a przede wszystkim należałoby uwzględnić największy finansowy przekręt propagandowy w TVP.

  Użyję wiekopomnych słów Niskiego z Żoliborza: państwo prawa w Polsce to jest bajka. I dlatego, moje grzeczne dzieci, nasz równy chłop, Rychu, może spać spokojnie. Hi, hi, hi …

  Piotr Tomski

Ziemia po covidzie i my

  Miałem sen. Widziałem naszą ukochaną Matkę Ziemię za rok po epidemii koronawirusa. Po opustoszałych miastach wiatr przerzucał z miejsca na miejsce fragmenty maseczek i jednorazowych rękawiczek, a rzadko spotykani młodzi ludzie wyjadali resztki ze śmietników i rzucali w siebie kawałkami płyt chodnikowych, bo trzymane w rękach maczety nie skłaniały do zbliżeń. Przetrwali tylko silni mężczyźni. Jednym słowem napiszę: koszmar.

  Rzadko oglądam telewizję, ale ten sen był ewidentnie efektem jej oglądania. Tak. Może nawet w dniu przed tym snem rzuciłem okiem przez chwilę na TVP Info. Hi, hi, hi … Nie wiem właściwie, bo w poziomie epidemicznego strachu w Polsce TVN nie ustępuje pola TVP. Tak sobie wspólnie straszą i straszą, a Polacy się boją i śnią koszmary o końcu ludzkości, czyli śnią o dniach ostatecznych z Apokalipsy św. Jana. Jak tu nie wierzyć telewizjom, skoro są zgodne z przekazem kościelnym? Hi, hi, hi …               

  W tym koszmarze z lotu ptaka widziałem jeszcze wysokie mury i za nimi enklawy zieleni, a wśród nich piękne domy z pięknymi ludźmi płci obojga. Hi, hi, hi … Za murami wszyscy sobie odpoczywali, śmiali się i byli dla siebie przyjaźni. Sielanka. Sielanka to była w koszmarze.

  Wszelkie profetyczne wizje zawsze mnie bawiły i tym razem mój sen też bawi, bo ogólnie sytuacja ludzkości nie zmienia się pod wpływem samego wirusa, natomiast wszystkie zmiany bytowe związane są z mniej lub bardziej głupimi decyzjami podejmowanymi w procedurach mających zapobiegać działaniom wirusa. Większość ludzi nawet nie kwestionuje potrzeb dostosowania się do powyższych rozwiązań i ponosi coraz większe koszty, które najczęściej niczemu nie służą. Za kilka tygodni obrazki z amerykańskich miast mogą dotyczyć całego świata zachodniego i obawiam się wtedy, że tej nowej rewolucji nic nie zatrzyma poza głodem oraz pełną izolacją obecnych władz, elit i podstawowych organizmów biznesowych.

  Żałuję w sumie, że mam astmę i pewnie kontaktu z koronawirusem nie przeżyję, a zatem nie zobaczę globalnych skutków walki z epidemią. Hi, hi, hi …

  Piotr Tomski

Mój prezydent albo nie mój

  Dzisiaj mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem, że Pan Andrzej Duda jest prezydentem Polski, ale na pewno nie jest moim prezydentem w sensie … duchowym. Nie mogłem znaleźć lepszego słowa dla określenia mojego negatywnego stosunku do prezydenta Dudy. Na szczęście dla mojej duchowości nie mieszkam w tej chwili w Polsce i w najbliższym czasie się do Polski nie wybieram, dlatego mniej cierpię z powodu nieodpowiedzialności dziesięciu milionów i pięciuset tysięcy moich rodaków. Hi, hi, hi …

  Zacznę od tego, że na miejscu prezydenta Dudy bardzo bym się bał teraz. Tak. Bałbym się o życie moje i moich wyborców. Opozycja w Polsce jest przecież gorsza od koronawirusa, a zatem będzie zabijać bez opamiętania. Hi, hi, hi … Bałbym się też ideologii LGBT, bo jest teraz tak powszechna, że może go dotknąć i skrzywdzić poważnie. Hi, hi, hi … W związku z panującą w całym świecie zachodnim ideologią LGBT prezydent Duda nie powinien tam składać żadnych wizyt. Aha! Mogą go też złapać na Zachodzie silni geje i poddać eutanazji. Hi, hi, hi …

  Ująwszy rzecz poważnie, to ja się niczego dobrego nie spodziewam od prezydenta Dudy czy jego partii, natomiast spodziewam się z ich strony wiele złego. Dlatego właśnie już nigdy nie powiem, że prezydent Duda jest moim prezydentem, a państwo polskie w okresie jego prezydentury będzie dla mnie zagrożeniem na wielu frontach. Niestety. Brak szacunku dla ludzi inaczej myślących jest w dwudziestym pierwszym wieku prawie zbrodnią i narzucanie do tego jedynie słusznej religii oraz jedynie właściwych form modlitw w kościołach katolickich jest po prostu … złem. Świat cywilizowany wygląda inaczej, chyba że Polska ma dojść do grona państw wyznaniowych.

  Niedawno śmiałem się z treści pewnego tekstu w prasie islandzkiej, w którym zarzucono Polakom chęć eksterminacji gejów w Polsce. Kiedy jednak posłucha się polityków PiS czy prezydenta Dudy, to taki zarzut robi się uprawniony na tle ich wszystkich działań, zwłaszcza w relacji do ich uwielbienia dla sanacji z jedynym w historii polskim obozem koncentracyjnym w Berezie Kartuskiej.

  Piotr Tomski

Niewiniątka z PiS

  Przed PiS trzy lata rządzenia bez żadnych zagrożeń wyborczych. Nie wiem wprawdzie, czego partia miałaby teraz wielkiego w tym spokoju dokonać poza grabieżą publicznych pieniędzy i umacnianiem swojej pozycji, ale w każdym razie Niski z Żoliborza już osiągnął rodzaj władzy niedostępnej wcześniej nikomu w historii „drugiej peerel”.

  Wierzyłem jeszcze niedawno, że partia Niskiego z Żoliborza działa dla dobra Polaków i Polski. Wierzyłem, że wcześniej mieli wiele obiektywnych trudności w tym działaniu, ale po przejęciu samodzielnej władzy będą się kierować wyłącznie interesem Polaków i Polski, chociaż tożsame to nie jest. No cóż. Wiara jest domeną naiwniaków i na takiego kolejny raz wyszedłem. Hi, hi, hi …

  Dzisiejsze postawy polityków PiS są żałosne. Czytałem wywody Wielkiego Geniusza z Żoliborza w związku z koniecznością rekonstrukcji rządu Morawieckiego i doszedłem do wniosku, że on jest jednak idiotą, który nie zdaje sobie sprawy z tego, że wśród odbiorców jego „boskich” deklaracji mimo wszystko zdarzają się ludzie rozumni i jego umysłową niepełnosprawność potrafią zauważyć. Chodzi mi przede wszystkim o to, że ten Wielki Strateg sam siebie oskarżył o pięć lat nieefektywnego rządzenia, zbyt dużej liczby ministrów i przede wszystkim chaosu kompetencyjnego. Pięć lat trwał ten bałagan. Czy dalej niewiniątka z PiS nie widzą problemów? Skoro trzeba dzisiaj naprawiać pięcioletnie błędy, to może trzeba zastosować opcję zerową w całej partii, bo to właśnie poseł Kaczyński te wszystkie problemy stworzył osobiście.  

 Zapewne niewiniątka z PiS stwierdzą, że ten przerost ministerialnych stanowisk i chaos kompetencyjny są spowodowane przez opozycję. Tak. Poseł Czarnek już uznał, że „ideologia LGBT” leży u podstaw zniszczenia Polski w czasie II Wojny Światowej. Geniusz! Może pisowskie niewiniątka do rad nadzorczych różnych spółek też wysłała opozycja? Może europoseł Czarnecki – mega niewiniątko z PiS – nie wyłudził żadnej kaski na paliwo, a wypłaty na siłę wpłacali mu na konto brukselscy urzędnicy, żeby mu opinię zszargać?

  Sam już nie wiem, gdzie leży granica absurdu w pisowskich „prawdach objawionych”, po której Polacy przestaną na nich głosować. Może nie ma takiej granicy, bo ludzie generalnie przestali myśleć?

  Piotr Tomski

Źli ludzie w raju

  W sobotniej Gazecie Wyborczej ukazał się doskonały artykuł na temat Islandii i Polaków na Islandii. Gazeta Wyborcza jest daleko pod względem ideologicznym od moich przekonań, ale pod względem prawości przekazu wspomnianego tekstu jestem dumny z tego, że Polacy potrafią pisać taką prawdę.

  Jeszcze niedawno Gazeta Wyborcza niesłusznie atakowała rząd islandzki na podstawie słów jednego Polaka, któremu nie podobała się obrona firm turystycznych przez rząd w początkowej fazie epidemii koronawirusa. Z obrony nic nie wyszło, a kraj się zamknął i testował wszystkich. Nie znam państwa i rządu, które byłyby lepszym przykładem do naśladowania w ochronie zdrowia podczas początku epidemii. Ale!!! Dzisiaj rząd popełnia błąd za błędem, a gospodarka po prostu pada. Jestem może osobiście dotknięty, bo dostałem trzymiesięczne wypowiedzenie w pracy (hi, hi, hi …) ale chyba nikt w tej chwili nie ma tutaj jasnej koncepcji wyjścia z kryzysu. Wprowadzanie ponownych obostrzeń dla podnoszących się firm jest zbrodnią. Brak obiecanych dotacji dla kredytów budowlanych. Podwyżki cen podstawowych produktów żywnościowych. Spadek wartości korony. Kilkumiesięczne opóźnienia pierwszych wypłat zasiłku dla bezrobotnych. Źli ludzie zaczęli zarządzać tym islandzkim rajem ziemskim.

  Uderzające było opisanie pani premier Islandii, która po śmierci Polaków w Rejkiawiku nawet nie zareagowała w odpowiedni sposób. Polskie władze, oczywiście, również nie reagują w odpowiedni sposób i nie bronią polskich obywateli. Niestety. Organizacje polonijne (i tu się z wyborczą nie zgadzam) jeszcze niedawno wdawały się na łamach islandzkich mediów w awanturę z polską ambasadą o skład personalny tej ambasady, co zupełnie nas Polaków skompromitowało w oczach Islandczyków.

  Piotr Tomski

Wirus wrócił

  Nie odszedł właściwie ten koronawirus, a okazuje się teraz, że wrócił. Islandia chyba znowu się zamknie, chociaż nie wiem, czy to tylko plotki, czy rzeczywiście władze planują nowe zamknięcie. Wróciły na razie ograniczenia na stadiony piłkarskie, gdzie nie ma znowu publiczności, a od jutra mecze będą przekładane na kilka tygodni. Wróciły restrykcje do restauracji, które muszą zachować dwumetrowy odstęp między klientami albo zamknąć lokal. No i wracają maseczki. Komunikacja miejska w pierwszym rzucie wprowadza obowiązek omaseczkowania pasażerów. Zobaczymy, co będzie później.

  Wyznawcy teorii spiskowych zwani przez innych realistami ciągle podważają jakąś wyjątkową wagę koronawirusa i twierdzą, że to jest tylko ściema, która ma posłużyć do przejęcia kontroli nad ludzkością przez określone grupy ludzi i przede wszystkim ma doprowadzić do przegrupowania kapitału do tych wąskich grup. Nie wiem, w co można wierzyć, ale dotychczasowe działania władz różnych państw są co najmniej dziwne i na pewno nie zawsze służą obywatelom tych państw. Niestety. Politycy nie budzą od dawna zaufania społeczeństw, ale teraz jedynie strach powstrzymuje jeszcze ludzi przed masowymi protestami przeciw pozbawianiu ich większości dochodów i perspektyw na dochody, bo zasiłki nie są wypłacane wiecznie, natomiast zamknięte firmy nie otworzą się bez planowej i pewnej pomocy władz. Kredyty trzeba spłacać, a nowych nikt nie da wyłącznie na spłatę starych.

  I znowu pojawia się podejrzane pytanie: dlaczego wirus wrócił w środku lata? Wszelkie prognozy mówiły o jesieni i bezpiecznym lecie.

  Piotr Tomski

A w Stambule też Murzynki biją

  Pojawił się w Polsce doskonały temat zastępczy, który kolejny raz poruszył większość Polaków, chociaż nie powinien poruszyć nikogo. Konwencja stambulska nie została ratyfikowana i wdrożona do miejscowych przepisów prawa przez wiele państw. Nie ma w ogóle takiej potrzeby, bo wystarczy stosować ogólne przepisy prawa karnego i też cywilnego w różnych państwach, żeby osiągnąć cele zakładane teoretycznie w konwencji. W czym jest problem w Polsce?

  Mam wrażenie, że w Polsce chodzi wyłącznie o nową awanturę, która odwróci uwagę Polaków od istotnych problemów ekonomicznych i politycznych, a przede wszystkim pobudzi „ciemnogród” do wspierania partii rządzącej i opozycję do opluwania „ciemnogrodu”. Hi, hi, hi … Chwilowo wyczerpał się nośny temat LGBT, dlatego upatrzono sobie przebrzmiałą kwestię konwencji, żeby rządowe media mogły wykazać swoim wyznawcom wyższość moralną katolickiej Polski nad resztą bezbożnego świata.

  Rozumiem obawy milionów kobiet w Polsce, że przemoc domowa będzie traktowana przez organy państwa po macoszemu. Obawy te mają podstawy w dotychczasowym postępowaniu PiS z pedofilią w Kościele czy właśnie z „ideologią” LGBT, a przede wszystkim obawy te rodzi polska tradycja zamiatania pod dywan przemocy domowej. Wstydzić się musiała pobita kobieta, kiedy jej oprawca udawał najczęściej niewinnego. I nikt mi nie wmówi, że było inaczej, bo widziałem wyczyny moich sąsiadów z prowincjonalnych blokowisk w Polsce. Niestety.

  Problem powyższy jednak jest w pełni do rozwiązania przez polską policję, chyba że w końcu rozwiążemy polską policję i stworzymy ponownie milicję prawdziwie obywatelską. Hi, hi, hi … Obywatel obywatela ucisza najskuteczniej.  

  Piotr Tomski