Kandydat Nawrocki rozkręca się w kampanii wyborczej i chyba traci rozeznanie w tym, na kogo kandyduje. Rozeznanie w tej kwestii traci również sztab wyborczy kandydata, a przecież to doświadczeni sztabowcy z PiS.

Foto: Cytat z X konto Karol Nawrocki
Nie bardzo rozumiem potrzebę mówienia o obniżkach cen energii elektrycznej, skoro prezydent nie ma do tego żadnych narzędzi poza propozycją ustawy, którą może napisać i czekać łaskawie na decyzję Sejmu, gdzie środowisko polityczne tego pana nie ma większości niezbędnej do uchwalenia takiej ustawy. Obiecywanie gruszek na wierzbach widocznie jest trendy i dobrze działa na skołatane serduszka wyborców, którzy na razie wierzą we wszystko, co mówi im pan Nawrocki.
Wiara. Wiara jest pożądanym zjawiskiem wśród wyborców pana Nawrockiego, bo tylko bezgraniczna wiara może utrzymać przy nim tak zwany elektorat. Bez takiej wiary wiedza o panu Nawrockim za kilka tygodni zepchnie go w sondażach na trzecie miejsce za panem Mentzenem. I wiara w boga, ojczyznę lub honor nie pomoże w przypadku tak skrajnej demoralizacji.
Nie wiem, oczywiście, co robił pan Nawrocki w swoim życiu, ale już wiem, co o tym życiu mówił pan Nawrocki i co mówili jego bardzo różni znajomi. Boksować każdy może. Za przyjaciół nikt nie ponosi odpowiedzialności. Karierę w Polsce może sobie robić każdy lizodup – nic mi do tego. Ale wszystko ma mieć swoje granice i swoje skale. Innymi słowy napiszę: nie rzucam pereł przed wieprze. Hi, hi, hi….
Piotr Tomski








