Myślę, że każdy Polak i każda Polka może się obawiać badania życiorysu przez Nowrocky’ego z pałacu prezydenckiego. Uważać należy przede wszystkim na jednego z przybocznych kiboli, który nosi brodę w stylu „dojrzały Dzierżyński”, bo ten osobnik ostatnio wywodzi z konstytucji polskiej różne dziwne uprawnienia dla Nowrocky’ego i może nakazać każdemu wszystko. Poważna sprawa z tymi kibolami.

Zalecam dużą ostrożność przy pisaniu życiorysów, żeby nie ściągnąć uwagi na jakieś tajemnicze powiązania albo znajomości po zachodniej stronie polskiej granicy. Niech bóg broni przed wspomnieniem Niemca albo Francuza. Wskazane są za to w życiorysie epizody węgierskie albo amerykańskie, zwłaszcza zasługi na polu walki o czystość białej rasy lub wspieranie pomarańczowej nadziei białej Ameryki.
Ująwszy rzecz nieco poważniej, bo poważnie się nie da, sprawa ślubowania nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego jest najbardziej jaskrawym przypadkiem łamania prawa przez polityków PiS i twierdzenia przy tym, że każdy, kto im się przeciwstawi, jest kryminalistą, zdrajcą i niemieckim agentem. Ta bolszewicka metoda zakłamywania rzeczywistości jest w PiS tak popularna, że śmiało można ich nazywać stalinowcami. Na stalinowca zresztą wykształcił się sam Kaczyński i swoją wiedzę dość skutecznie wykorzystuje. Przekraczać wszystkie granice prawa i mówić, że tylko oni działają w granicach i na podstawie prawa. Hi, hi, hi…
I co teraz zrobi koalicja rządząca? Nie wiem, ale coś zrobić musi. Moim skromnym zdaniem nadszedł czas na pokazanie siły. Może wskazane jest wejście do Nowrocky’ego policji w asyście SOP i wprowadzenie czterech sędziów przed oblicze jaśnie kibolskie? A może nie trzeba wykonywać żadnego ruchu?
Piotr Tomski