Dzisiaj długo się śmiałem z informacji o liście Trumpa do premiera Norwegii. List zawierał stwierdzenie, że Trump przestaje dbać o pokój, bo nie dostał nagrody Nobla. Inaczej: Trump podpala Ziemię, bo Norwegowie go nie lubią. Hi, hi, hi…

Foto: Grok dla trudneg.com

  Codziennie pojawiają się nowe informacje o pomysłach Trumpa. Udało się mu osiągnąć ostatnio podstawowy cel tego szaleństwa w polityce międzynarodowej, bo nikt już nie mówi o jego udziale w pedofilskich przedsięwzięciach Epsteina. Kumulacja głupoty i agresji Trumpa przykryła jego największy problem wewnętrzny. Dziwię się Amerykanom, że dali się tak łatwo rozprowadzić medialnie. A może nie dali i tylko czekają na wyprowadzenie pajaca z Białego Domu prosto do szpitala psychiatrycznego.

  Był kiedyś taki Cesarz Rzymu, który nawet konia mianował senatorem. Nazywał się ten Cesarz Kaligula. Podobno żony senatorów (ciekawe czy koń senator też miał żonę) pracowały jako prostytutki dla dobra Rzymu. W USA jesteśmy już blisko takiego stanu, ale nie wiem, czy współczesne społeczeństwo amerykańskie doszło już do takiego poziomu upodlenia. Wątpię. Elity na pewno zgodzą się na wszystko, ale obywatele nie będą gotowi sięgnąć dna dla jakiegoś Trumpa.

  Kiedy chrześcijanie wspierają obrzydliwego pedofila, to przychodzą mi do głowy słowa ich boga o krzywdzeniu dzieci. Zdjęcia Trumpa z dziećmi i Epsteinem oraz wiele innych dowodów jego winy nie może przejść do porządku dziennego, bo trzeba napaść na Grenlandię. Nie. Obowiązkiem Amerykanów jest usunięcie Trumpa. Jak to zrobią, to jest ich problem. Skoro czerpią zyski z całego świata, to musza w zamian o świat zadbać.

Piotr Tomski

Dodaj komentarz