Zaznaczę na wstępie, że poznałem wiele Wenezuelek i Wenezuelczyków, którzy uciekli z kraju przed działaniami reżimu Maduro. I całym sercem jestem za zniszczeniem tego reżimu. Niestety, jednak niszczenie reżimu nie może odbywać się w sposób bezprawny, bo popadamy w totalny chaos.
Film: Grok dla trudneg
Prezydent USA uzurpuje sobie prawo do decydowania o życiu i śmierci każdej osoby na świecie, do której może wysłać swoich żołnierzy i wydać im rozkaz zabicia tej osoby. Zabrzmiało fantastycznie i nieprawdopodobnie. Otóż na powyższe działania pozwala mu prawo USA. Wystarczy, że jakiś człowiek na Ziemi zostanie uznany za terrorystę i Trump na prawo wydać rozkaz zabicia go w dowolnej, odpowiedniej chwili. Żeby tylko Trump. Każdy, upoważniony przez Trumpa wariat może to zrobić zgodnie z prawem amerykańskim na całym świecie.
Z powyższego akapitu wynika, że kluczowe dla możliwości zabijania ludzi jest uznanie ich za terrorystów. Trump za terrorystów nakazał uznawać handlarzy narkotyków. Niesamowite. W kraju, w którym dwa procent ludzi siedzi w więzieniach – głownie za handel narkotykami – ten imbecyl pozwala do nich strzelać, jak do kaczek. Narkotyki. Strzał. Trup. I wszystko zgodnie z amerykańskim prawem.
A na koniec najciekawsze. Zgodnie z poglądami Trumpa, każdy człowiek o lewicowych przekonaniach, o których publicznie mówi, jest terrorystą. No właśnie. Rosja z Putinem to jest Pikuś przy Trumpie.
Piotr Tomski