Jestem bardzo zadowolony z ostatnich dni w polskiej polityce i po dwóch latach od ostatnich wyborów parlamentarnych, po ostatecznym pożegnaniu się z udziałem w głosowaniach, mam cień nadziei, że źli ludzie zostaną rozliczeni.

Foto: Grok dla trudneg.com

  Po wielu latach mojej obecności na salach sądowych posiadłem pewną wiedzę na temat osądzania ludzi w Polsce i nikt mnie nie przekona, że tam odnajduje się sprawiedliwość. Nie chodzi mi zatem o karanie tych ludzi więzieniem, bo z jeszcze jednego powodu – ułaskawienia – to nie będzie efektywne. Chodzi mi o stawianie tym ludziom zarzutów i oskarżanie ich o całe zło, do jakiego się posunęli. I to w ich przypadkach będzie sprawiedliwość. Kiedy dojdzie do sytuacji, w której nawet ich zwolennicy zrozumieją, że wspierali złodziei i oszustów. Żadne patelnie tego nie zakryją.

  W ostatnich dniach zrozumiałem, że największym, najwspanialszym i najprawdziwszym symbolem upodlenia polskiej, prawicowej polityki jest patelnia. Tak, patelnia! Pan poseł Berkowicz chciał pozyskać patelnię w sposób niezgodny z prawem i zapłacił za to. Pan były minister i obecny poseł Ziobro nadzorował bezprawne rozdawanie patelni na prawo i lewo, co spowodowało zarzuty karne. I jak tu nie kochać patelni, skoro tak złych ludzi doprowadzają na łono sprawiedliwości.

  Nie wiem, czy poseł Obajtek też przekupywał wyborców patelniami, ale zarzuty za bezprawne inwigilowanie polityków cieszą i pokazują, do czego byli zdolni ludzie PiS i za czyje pieniądze chcieli rządzić Polską na wieki wieków. No i amen. Krzyżyki na patelniach im na drogę. Hi, hi, hi…

Piot Tomski

Dodaj komentarz