Nie wiem, dlaczego dla określenia czegoś nowoczesnego, cyfrowego czy współczesnego stosujemy termin „2.0”, ale podobał mi się od dawna ten termin i określiłem nim Polskę pisowców. Tak. Bo są dwie Polski: nasza i pisowska, Polska i Kraj Przywiślański. Hi, hi, hi.

Foto: AI z trudneg.com

  Podobno ludzie związani z PiS kochają historię Polski – z naciskiem na podobno. Dlaczego więc nie potrafią z tej historii wyciągać wniosków, które pozwoliłyby im spojrzeć trzeźwo na obecną sytuację ojczyzny? W XIX wieku Polska stała się Krajem Przywiślańskim, bo w XVIII wieku w „obronie wiary przodków” mieszkańcy tego kraju sprzedali się sąsiednim państwom. Proste i szybkie rozwiązanie. Zdradził król, zdradzili duchowni Kościoła katolickiego i zdradzili arystokraci, bo „jakobini” chcieli im ojczyznę zabrać. Obcy im deprawowali młodzież i mody europejskie wprowadzali. Hi, hi, hi… I ta banda zdrajców wtedy wygrała. Polska przestała istnieć i poza krótkim chwilami nie ma jej do dzisiaj.

  Polska była krajem tolerancji. Polska była krajem wielonarodowym, w którym bohaterami byli Polacy, Litwini, Żydzi, Tatarzy, Ukraińcy, Prusacy i wielu innych. Polska była krajem spokoju i dobrobytu, do którego przychodzili Żydzi, Niemcy i Holendrzy. Polska była krajem bezpiecznym i silnym, przed którym ustępowała potęga osmańska. Polska była krajem wieloreligijnym, gdzie schronienie mieli ludzie różnych religii, a pojęcie Polak katolik nigdy nie istniało. Niestety, taka Polska już tylko była. Hi, hi, hi… A innej nie ma.

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz