Kandydat Nawrocki podobno zaopiekował się pewnym mężczyzną po sile wieku, a ten mu sprzedał mieszkanie, które kandydat Nawrocki wcześniej mu kupił po taniości i wyszło na to, że kandydat Nawrocki przestał się opiekować tym mężczyzną po sile wieku i nawet przestał się opiekować własnym mieszkaniem, bo nie ma kluczy do niego.

Foto: AI z trudneg.com

  Jeśli ktoś nie zrozumiał powyższej opowieści, to wyjaśnię, że ja też jej nie rozumiem. Nie wiem też, co jest prawdą z tych informacji podawanych przez rzeczniczkę kandydata Nawrockiego i samego kandydata Nawrockiego. Nie rozumiem, jaki jest w ogóle cel wikłania pana Nawrockiego w mieszkanie, które kupił od mężczyzny po sile wieku. I chyba jedynie ten fakt dałoby się udowodnić w całej sprawie, gdyby nie wpisy pani rzecznik – magister dziennikarstwa – połączone z paplaniną doktora Nawrockiego.

  Zabawny jest w tej sprawie udział wielu polityków PiS, którzy wiedzą o tej sprawie więcej od kandydata Nawrockiego i prostują jego słowa. Rodzi to wszystko jedynie kolejne podejrzenia o ukrywanie prawdy i różne teorie spiskowe.

  Podobało mi się natomiast stanowisko pana Mentzena. W krótkich i jasnych frazach wyjaśnił, co zrobił pan Nawrocki i za co powinien siedzieć. Hi, hi, hi… Pierwszy raz w tej kampanii wyborczej Konfederata zaatakował tak bezwzględnie kandydata PiS. Mrzonki o koalicji poszły do lasu. Hi, hi, hi… No i druga tura tych wyborów stała się oczywista.

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz