Zaczynam odzyskiwać wiarę w sprawiedliwość w Polsce. Hi, hi, hi… A skoro pisze to tak doświadczony w dziedzinie sprawiedliwości człowiek, jak ja, to jest dobrze. Zdrada jest zawsze zdradą i należą ją ukarać.

Cieszę się szczególnie ze sposobu prowadzenia sprawy ujawnienia planów obronnych. Czynności odbywają się powoli, spokojnie i konsekwentnie, a wojskowy prokurator jest merytorycznie przygotowany i kompetentny. I nagrywa przesłuchania Błaszczaka, który może wkrótce dostać zawału albo udaru. Hi, hi, hi… Błaszczak jest pierwszy na mojej liście pisowców, którzy ze strachu będą mówić wszystko o przekrętach partyjnych i wsadzą na dożywocie do więzienia samego Kaczyńskiego.
Błaszczak był niedawno brany pod uwagę jako następca Kaczyńskiego. Dzisiaj może zakończyć karierę polityczną jako pospolity głupek, który dla partii gotów był zdradzać ojczyznę i ujawniać coś, co było elementem strategii polskiej armii. Nie wiem, jaka wartość miały ujawnione plany, bo Rosjanie na pewno przewidywali takie rozwiązania militarne, jak wycofanie polskich wojsk na linię Wisły, ale przypuszczam, że obecne plany obronne są pod tym względem identyczne. A jeśli nie są, to tylko wynika z głupoty pisowskiej. Hi, hi, hi…
Przypomnę jeszcze, że ujawnione plany podpisywał Lech Kaczyński w roli prezydenta. Niszczenie pamięci o Lechu jest chyba ulubionym zajęciem obecnych wyznawców Jarosława Kaczyńskiego. Często mówią o tym znajomi Lecha z czasów peerelu i chyba należy o tym częściej przypominać Jarosławowi. Jego brat nie był jego własnością. Jego brat był osobą publiczną i chyba patriotą, a Błaszczak go zdradził.
Piotr Tomski