Polityk to jest taka krowa, która dużo ryczy i daje mało mleka. Dzisiaj nawet politycy z dyktatur w Rosji czy w Chinach przestają być groźni, bo gra w polityce wchodzi na inny poziom, gdzie w ogóle człowiek schodzi na dalszy plan, traci moc i wpływ na wydarzenia. Tak. Postawią wkrótce kołek, a my będziemy mu służyć. Hi, hi, hi…

Foto: Autor AI z trudneg.com
Jeśli w kołku znajdzie się super procesor obsługujący zaawansowane AI, to kołek będzie na pewno lepszym przywódcą od każdego człowieka. Niestety. Taki kołek nie da najmniejszych szans w grze w szachy. Taki kołek w kilka sekund dotrze do najtajniejszej wiedzy o wszystkim. Taki kołek przeanalizuje sytuację szybciej niż sztab doradców. Taki kołek wreszcie nie generuje niebotycznych kosztów i nie zmarnotrawi publicznego grosza na zabezpieczenie rodziny czy przyjaciół. Taki kołek nie będzie miał kochanki czy kochanka i nie da się szantażować. Taki kołek nie rozpłacze się nad konstytucją i nie zadrży mu palec na spuście, kiedy ktoś ją złamie. Hi, hi, hi…
Wobec powyższego, nie ma co się martwić jakimkolwiek politykiem, skoro byle kołek z procesorem jest od niego o wiele silniejszy. Ten lęk przed politykami jest ostatnim zagrożeniem z ich strony, bo tak naprawdę powinniśmy się bać samych siebie. Wybieramy sobie sami pomarańczowych klownów na prezydentów i mamy po tym wyborze ogromny strach. Wpadamy w panikę i możemy się pozabijać, a przecież byle kołek z procesorem tego pomarańczowego pajaca odsunie od władzy, jeśli my tego będziemy chcieli. Hi, hi, hi…
Piotr Tomski