Wokół pana Morawieckiego zaczyna się dziać na tyle dużo, że facet może nie wytrzymać presji tych wydarzeń i wyjechać na Węgry. I nie wiem, czy nie postąpiłby rozsądnie. Hi, hi, hi…

  Foto: AI z trudneg.com

Wybory kopertowe, z powodu których już ma zdjęty immunitet pan Morawiecki, za chwilę będą malutkim problemikiem wobec burzy nadciągającej ze strony Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych i zapewne innych stron. Działalność pana Morawieckiego jako premiera była tak rozległa, że prokuratura powinna chyba do tego powołać odrębny zespół śledczy. Hi, hi, hi…

  Finansowy geniusz (i postać niemal historyczna dzięki tatusiowi) został wyciągnięty jak królik z kapelusza zaraz po wyborach w 2015 roku i rzeczywiście opanował finanse polskie dość szczelnie. Dzisiaj już zapomnieliśmy, że wszystko przed polityką zawdzięcza „służbowemu bankowi”, co sam opowiedział na „taśmach prawdy” u Sowy. Zapewne swój talent do finansów też dostał od byłych oficerów WSI. Hi, hi, hi…

  Jestem bardzo ciekaw dalszego losu Michała K w Londynie. Na jego miejscu nie wychodziłbym na otwartą przestrzeń i nie zbliżałbym się do okien. Hi, hi, hi… Od pana K zależy teraz bardzo wiele, a po nim jest już tylko pan Morawiecki. Druga ścieżka do pana Morawieckiego prowadzi przez osobę dyrektorki jego biura i usłana jest milionowymi łapówkami już potwierdzonymi przez biznesmena Pawła S.

  Węgry, Białoruś, zawał, udar czy seryjny samobójca? Czekam na rozwiązanie tej zagadki.

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz