W parlamencie europejskim rozpoczął się wczoraj i rozwinął dzisiaj koncert donoszenia na Polskę. Nie słyszałem jeszcze takiej szczekaniny. W zasadzie Polska powinna po takich skargach ulec likwidacji. Hi, hi, hi…

 Foto: AI z trudneg.com

Gdzie byli ci donosiciele, kiedy właśnie im zarzucano łamanie praworządności w Polsce? Krzyczeli wtedy, że Unia nie ma prawa wtrącać się w ustrój polskich sądów, a najwyższą instancją prawną w Polsce jest Trybunał Konstytucyjny. Czy to znaczy, że już zrozumieli, czym jest praworządność, a czym jest ustrój sądów? Nie. Oni zawsze byli donosicielami. Oni razem z panem Rydzykiem rozpoczęli wiele lat temu donoszenie w Europie. Oni donoszeniem się żywią. Hi, hi, hi…

  Nie wiem, kto tych donosicieli słucha w Europie, ale na pewno nie słuchają ich rozsądni politycy, którzy znają polskie problemy z praworządnością. Dlaczego nie można zmienić sposobu powoływania sędziów i rozwiązać podstawowego zastrzeżenia w kwestii niezawisłości polskich sądów? Bo właśnie ci donosiciele ze swoim prezydencikiem na to nie pozwalają. A to przecież jest podstawowe oczekiwanie polityków europejskich. Wobec powyższego tylko duży kretyn może liczyć na efekty swojego donoszenia.

  W tych szalonych dniach, kiedy Elon Musk chce uwalniać polskiego więźnia K w Londynie, spodziewać się można wszystkiego. Kiedy Trump grozi wszystkim, wszyscy mogą mieć chwilę zawahania. Ale nie dajmy się zwariować: czarne nie jest białe, a czerwone nie jest na pewno zielone. Zło odziane w najpiękniejsze szaty w najpiękniejszych pałacach pozostanie złem, natomiast my mamy podstawowy obowiązek zwalczanie tego zła. I nie donosimy. Hi, hi, hi…

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz