Melania Trump założyła wczoraj kapelusz, który skutecznie ochronił ją przed pocałunkami jej męża i dał większą swobodę jej twarzy w wyrażaniu emocji podczas inauguracji Trumpiego cyrku. Hi, hi, hi…

Foto: Cytat z profilu TVN24 na X
Mniej lub bardziej świadomie Amerykanie wybrali sobie takiego prezydenta i teraz będą musieli z tym przetrwać cztery lata. Łatwo nie będzie. Stany Zjednoczone wracają do dziewiętnastego wieku i każdy musi liczyć wyłącznie na siebie. Dla niektórych to jest właśnie prawdziwa wolność, a dla innych to jest koniec cywilizacji.
W deklaracjach Trumpa tkwi ogromna sprzeczność, która wszystkie jego wywody czyni kabaretowymi. Mówi o demokracji i wolności, ale myśli o biznesie i zyskach. Tego nie da się pogodzić. Jego wola posiadania różnych terytoriów, które nie należą do USA, staje się powoli zbrodniczą obsesją. Jego wola izolacji USA prowadzi bezpośrednio do biedy, inflacji i upadku gospodarek wielu państwa na całym świecie – z gospodarką USA na czele. Bo niby na co pójdą pieniądze z nowych ceł? Na rezerwy w Bitcoinach? Na loty na Marsa, na których biliony dolarów zarobi Musk? Na pewno nie pójdą do kieszeni przeciętnych Amerykanów, którzy zapłacą te cła za towary z innych krajów.
Wystarczy, że zacznie wyrzucać z USA nielegalnych imigrantów, a USA staną i zbankrutują w kilka miesięcy. Myślę, że to byłoby w zaistniałej sytuacji najlepsze rozwiązanie, bo koniec Trumpa byłby błyskawiczny i spektakularny. Hi, hi, hi… Ale tak nie będzie, bo on dobrze wie, że w sprawie imigracji potrzebne jest wyłącznie przedstawienie na gawiedzi – spektakularne wyrzucenie jakiejś grupy południowo amerykańskich biedaków. I na tym będzie koniec teatru, bo wrócą na nowych warunkach nowi, zdrowi, legalni i o wiele tańsi imigranci.
W całym tym Trumpim cyrku obawiam się tylko jednego. Trumpowi może się przez kilka lat udawać realizować ten piekielny program niszczenia świata, bo ma poparcie najbogatszych ludzi. A po tych kilku latach już nie będzie świata, jaki znamy dzisiaj. Zaczął z przytupem od zbombardowania opieki zdrowotnej na Ziemi, a za chwilę rozpocznie trzecią wojnę światową o Kanadę, Grenlandię i Panamę.
Piotr Tomski