Zamach terrorystyczny w Magdeburgu podważył wszystkie teorie o zagrożeniach i samych terrorystach. I co teraz? Dalej będziemy walczyć z wiatrakami emigracji, bo nie potrafimy się bronić przed słabościami współczesnego człowieka.

Photo by Eddson Lens on Pexels.com

  Wyjaśnię moje zdanie na temat tego tragicznego zdarzenia w Magdeburgu. Facet, który wymagał pomocy psychiatrycznej, doprowadził się na oczach zagubionego społeczeństwa do skrajnego wyczerpania – prawdopodobnie przy wzmocnieniu narkotycznym. Fazy jego choroby można będzie łatwo prześledzić dzięki mediom społecznościowym i jego działaniom jako lekarza psychiatry. Dokumenty i relacje jego otoczenia pewnie wiele wyjaśnią, ale kto będzie tego słuchał, skoro mieliśmy „zamach terrorystyczny”.

  Teraz najgłośniej w Niemczech będą krzyczeć ci, których wyznawcą był właśnie sprawca „zamachu”. Afd i jej zbrojne ramię w Polsce (Konfederacja) już toczą pianę nacjonalizmu i żądają wydalania obcych z Europy. Najśmieszniejsze jednak było wystąpienie premiera Tuska na X, który też zaczął piać w chórze nazioli. Hi, hi, hi… Tego akurat się nie spodziewałem, ale widocznie premier uznał, że każda okazja jest polityczna i politycznie można na niej zarabiać. Śmieszne i przykre.

  Współczuję Niemcom, chociaż za wszystkie winy ich przodków powinienem o tym nawet nie myśleć. Po wygranej Trumpa w USA, teraz kolej na zwycięstwo AFD w Niemczech. Elon Musk już przystąpił do dzieła. Jak to się skończy? To wszystko musi się skończyć ogólnoświatową rzezią i dopiero wtedy ludzie się obudzą, a Trump, Putin, Xi, al- Asad, Netanjahu, Musk i podobni dostaną swoją Norymbergę według rewolucyjnych norm.

  Na powyższe (przed rzezią i nową Norymbergą) liczy też premier Orban z Węgier. Ten porządek świata według Trumpa zawrócił mu w głowie i dlatego Węgry stały się azylem dla polskich kryminalistów. Hi, hi, hi… Trump zresztą sam jest kryminalistą i tego nie zmienią żadne wybory.

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz