Decyzja sądu o aresztowaniu pana Romanowskiego była spodziewana od kilku dni, ale ja nie mogłem uwierzyć w ten sukces wymiaru sprawiedliwości do końca. Jednak udało się dać mały kroczek na drodze do sprawiedliwości. Hi, hi, hi…

Pan Romanowski jest podobno chory, więc sąd uznał, że powinien przebywać w areszcie przystosowanym do jego stanu zdrowia. Od dawna pisałem, że w Polsce chyba istnieją przywięzienne szpitale i stan zdrowia nie jest przeszkodą do stosowania aresztu czy odbywania kary pozbawienia wolności. Dziesiątki albo setki innych osadzonych nawet w stanie terminalnym przebywają w izolacji, bo sądy tak orzekają.
Materiał dowodowy, w tej powszechnie znanej części, wskazuje wyraźnie, że sprawa jest rozwojowa. Nie wskazano do dzisiaj osoby kierującej grupa przestępczą, w której działał pan Romanowski. Czynności przygotowawcze prawdopodobnie nabiorą tempa i może wiele osób w Polsce zacznie wierzyć, że rozliczenia PiS zostaną zrobione. I najważniejsze: przyczyną tego zamieszania było wyłącznie przestrzeganie prawa europejskiego. I co na to PiS? Hipokryci będą dalej odwoływać się do Europy?
Czekam teraz na zarzuty dla pana Zbynia Ziobro. Jego ostatnie występy przed kancelarią premiera i w Sejmie zasługują na adekwatną odpowiedź z prokuratury. Oczywiście, wszystko musi nastąpić w odpowiedniej kolejności, ale za kierowanie grupą przestępczą o charakterze zbrojnym (szef przecież łaził z pistoletem w majtkach) kara jest dość poważna. Nikt chyba nie będzie wątpił, że pan Zbyniu jest zdolny do oddania strzału. Hi, hi, hi… Całe szczęście, że jest już zdrowy.
Piotr Tomski