Fundacja Tadeusza Rydzyka – Lux Veritatis – znalazła się dzisiaj pod lupą śledczych w ramach sprawdzania wydatków tej fundacji w związku z ogromnym finansowaniem ze skarbu państwa poprzez różne ministerstwa i fundusze z tych ministerstw.

Foto: cytat z X

  Ludzie śmieją się z pana Rydzyka od wielu lat i w zasadzie mógłbym się przyłączyć do nich bez angażowania się w temat jakiejś prywatnej fundacji, która służy do propagowania religijnego biznesu. Problem jednak jest poważniejszy i samym śmiechem nie załatwimy sprawy polityczno-religijnej spółki PiS z Rydzykiem, która kosztowała Polaków setki milionów złotych wyszarpanych z państwowej kasy. Problem też dotyczy mnie osobiście, bo bliższe i dalsze osoby z mojej rodziny płaciły na ten „religijny” kabaret ostatni „wdowi grosz”. Hi, hi, hi… I płacą dalej niektórzy, ponieważ wiara czyni cuda z ludzkim rozumem.

  Nie wiem, czy polski wymiar sprawiedliwość dojrzał już do rozliczania Kościoła katolickiego, ale na pewno potrzeba społeczna jest bardzo duża. Tańce i kołysanki polityków PiS w Rydzykowych przybytkach były tak obrzydliwe, że przyzwoici ludzie mają tego dość. Ja nie mogę zapomnieć szczególnie wywodów tego pana (na dodatek w obecności ministra sprawiedliwości Zbynia Ziobry) na temat pedofilskich zachowań księży, którzy przecież robią to tylko z miłości do dzieci i zawsze dla ich dobra, a źli ludzie się czepiają. Kapłan szatana. Hi, hi, hi…

  Od dzisiaj będę się modlił do Peruna o szybką sprawiedliwość dla brata ojca i dyrektora pana Tadeusza Rydzyka. Wypuścili niedawno brata ojca Salcesona, czas więc nadszedł na innych.

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz