Pan Zbyszek tak się zagalopował, że do dzisiaj nie wie, że rozwiązali mu partię. A może to ja coś przegapiłem.

Foto: cytat z X

  Dzisiejsze wystąpienie pana Zbynia Zerosa Ziobry bardzo mnie ucieszyło. Dawno już tak się nie cieszyłem informacjami z polskiej polityki. Z jednej strony policja doprowadziła do Sejmu byłego szefa ABW, z drugiej strony doznał cudu ozdrowienia pan Ziobro, a z trzeciej strony Gazeta Wyborcza ujawniła cały, pisowski raport o ich kandydacie na prezydenta. Moja radość zrobi mi dobry tydzień. Hi, hi, hi…

  Najśmieszniejsze było pokazanie zdrowego pana Zbyszka, który z wielkim namaszczeniem mówił o prawie europejskim – łamanym przez Tuska z Bodnarem. Leczył się w Brukseli (podobno też u ginekologa) i prawdopodobnie wtedy odkrył, że istnieje prawo europejskie, bo jakoś dziwnym przypadkiem przed chorobą i zagranicznym leczeniem nie zauważał nawet wyroków europejskich trybunałów. Tak. Oczywiście tych wyroków, które nie dotyczyły jego rodziny, bo w kwestii jego bliskich sam ingerował w postepowanie, żeby wyrok ETPCz w Strasburgu był dla nich korzystny, za co Polska płaciła.

  Pan Ziobro zabrnął dzisiaj w ślepą uliczkę, ale dla wielu Polaków jego postawa jest po prostu napluciem im w twarz. Niestety, jest to wina rządzących dzisiaj Polską, a przede wszystkim jest to wina ludzi nadzorujących pracę prokuratury. To wystąpienie powinno być ostatecznym impulsem do poważnych działań i personalnych decyzji. Niech zostanie połowa ludzi w prokuraturze, ale niech ta połowa zacznie uczciwie pracować. Po co zresztą ta zgniła część prokuratury ma dalej utrudniać funkcjonowanie państwa?

  Lider bez partii obraża urzędującego premiera i nic się nie dzieje. Panie Premierze Donaldzie Tusku, czas się obudzić.

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz