Prezes Manowska z Sądu Najwyższego, która wcale prezesem nie jest, podjęła dzisiaj próbę przejęcia kontroli nad Izbą Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego. Pomógł w tej próbie prezydent Andrzej Duda, który zapewne dogadał wcześniej taki właśnie scenariusz ze swoją wieloletnią przyjaciółeczką.

Photo by EKATERINA BOLOVTSOVA on Pexels.com

  Jesteśmy państwem stowarzyszonym w Radzie Europy i członkiem Unii Europejskiej. Obowiązują nas traktaty i wyroki europejskich trybunałów, bo sami o to walczyliśmy w epoce peerelu. I co dalej? Zorganizowana grupa przestępcza PiS będzie sobie dalej planowo rozwalać podstawy funkcjonowania praworządnego państwa, a wybrana przez nas władza parlamentarna i wykonawcza będą się temu spokojnie przyglądać?

  Jeśli prezydent i prezes Sądu Najwyższego nie stosują się do europejskiego prawa, to natychmiast powinny interweniować organy ścigania i wszczynać postępowanie, a sprawców przynajmniej pozbawić możliwości dalszego popełniania tego przestępstwa. Nie jestem prawnikiem (dawno temu chciałem zostać prawnikiem) i sprawa jest precedensowa, więc przykładów analogicznych nie podam, ale dalsze utrzymywanie tego stanu formalno-prawnego w Polsce jest nie do zaakceptowania. Wiem teraz, że nie wejdą żadne nowe ustawy, tyle że organy ścigania mają całą paletę możliwości, zabezpieczeń dowodów w postępowaniach karnych,  zatrzymań osób, zamknięcia pomieszczeń  etc.. Dlaczego nic poza słowami się nie dzieje?

  Obawiam się dzisiaj, że dla wszystkich polityków ten stan rzeczy jest dobry, bo idzie kampania prezydencka. Dobro obywateli czy dobro Polski dla nikogo nie ma najmniejszego znaczenia.

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz