Komisja została powołana do życia w celu nadzorowania prawidłowości przeprowadzania wyborów w Polsce. Czy na naszych oczach komisja staje się farsą? Czy same zapisy księgowe są prawidłowością? Czy może wybory w Polsce są farsą? Trzy razy tak? Hi, hi, hi…

Foto: cytat z X (profil PKW)
Pozbawienie PiS pieniędzy powinno być decyzją oczywistą i niepodważalną. Państwo polskie ma obowiązek rozliczać wszystkich za wszystko według ogólnych zasad prawa i zdrowego rozsądku. Ideologiczne czy patriotyczne zadęcie i religijne uniesienia nie mogą mieć wpływu na obowiązki państwa, zwłaszcza w sytuacji permanentnego wykorzystywania narzędzi tego państwa dla osobistych i grupowych korzyści.
Oburzające jest teraz zachowanie przedstawicieli PiS, którzy wykorzystywali instrumenty finansowe państwa w kampanii i przede wszystkim wykorzystali je do stworzenia na przyszłość ogromnego zaplecza finansowego dla swoich organizacji (nie użyję już określenia – swoich partii). Chronią się za immunitetem europejskim, jakby on dawał niewinność. Podważają system wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania, chociaż sami go zepsuli. Obstawili konstytucyjne organy państwa swoimi przyjaciółmi (vide: przyjaciółka prezydenta osadzona przez niego na stanowisku prezesa SN, przyjaciel Ziobry osadzony na stanowisku Prokuratora Krajowego, kucharka Kaczyńskiego osadzona na stanowisku prezesa TK) i udają wielkich, praworządnych demokratów. Oczywiste łamanie prawa jest u nich „robieniem dobrze Polsce”, bo Polska dla nich to jest głupia dziwka, którą wystarczy od czasu do czasu zaspokoić patriotyzmem i krwią bohaterów.
Najgorsze w tej wybiórczej komisji i wybiórczej sprawiedliwości jest jedno: przeciętni obywatele już nie mają na co liczyć w Polsce. Polacy mogą liczyć tylko na siebie i unikać wszelkich obowiązków wobec nieobowiązkowego, obcego im państwa. I to na pewno nie jest śmieszne.
Piotr Tomski