Stała się tragedia narodowa. W niedzielę modlili się o pomoc bożą dla posła Marcina, a w poniedziałek został zatrzymany i brutalnie pozbawiony odzieży. Straszne! Hi, hi, hi.. Ale już we wtorek go wypuścili.

  Foto: Słodziaki. Cytat z X

Rozmowy na X przekonały mnie, że Polacy nie mają zielonego czy bladego pojęcia o systemie prawnym, w jakim żyją. Dziennikarze podobnie do zwykłych obywateli wypisują bzdury o bezprawnym przeszukaniu osobistym posła albo o niby-obowiązującym  immunitecie, który tak naprawdę ma bardzo ograniczony charakter. Z kolei wypowiedzi ludzi, którzy mają znajomość sprawy i uregulowań prawnych z nią związanych, są ośmieszane, a autorzy wyzywani w wulgarny sposób. Polskie życie codzienne.

  Hipokryzja PiS jako zorganizowanej grupy przestępczej, która dobrze zaplanowała zbiorowe unikanie odpowiedzialności karnej, jest w ostatnich dniach na poziomie szczytów Himalajów. Nagle największe znaczenie dla nich mają instytucje międzynarodowe i „ruki pa szwam Palaczki z koalicji trzynastego grudnia”. Jakiś Grek ma decydować o życiu Polaka? Oczywiście, bo to jest dobry Grek, a Polak lub Polka z prokuratury są źli. Co z wyrokiem od Przyłębskiej o prymacie prawa krajowego nad europejskim? Nic! Cisza. Dzisiaj Przyłębskiej nikt nie uznaje.

  Martwi mnie bardzo pewna okoliczność, która w teoriach spiskowych wybija się na czoło. Otóż poseł Michał jest członkiem Opus Dei. Nasuwa się pytanie, na ile to wpłynęło na decyzję sądową w tej sprawie? Nie wiem, ale dla mnie ta organizacja pseudoreligijna  jest na mojej liście do likwidacji, gdybym miał coś do powiedzenia w tej rzeczywistości. Hi, hi, hi…

Piotr Tomski

Dodaj komentarz