Od XVIII wieku w Polsce mamy ten sam problem: grupa twardogłowych walczy z resztą społeczeństwa o swoje krzyże. Tak. Z tego powodu upadła pierwsza wersja Polski i pewnie z tego powodu będziemy mieli obecnie wielki problem z utrzymaniem niepodległości czy raczej niezależności naszego państwa.

Photo by Pixabay on Pexels.com

  Decyzja prezydenta Trzaskowskiego zadziałała, jak działa walenie kijem w klatkę z małpami. Nie wiem, czy już nadszedł odpowiedni moment na normalną Polskę, czy może większość Polaków boi się pożegnania z krzyżem. Nie wiem, czy jesteśmy w Europie Zachodniej, czy może duchowo i mentalnie siedzimy w jaskiniach Wschodu. Bo właśnie z takich perspektyw należy oceniać wartość decyzji Trzaskowskiego.

  Cieszę się z tego sporu dzisiaj, dlatego że pamiętam ostatnie marsze w obronie Jana Pawła II, kiedy TVN ujawnił prawdę o tym osobniku. Frekwencyjna klapa tych marszów pozwala dzisiaj mieć nadzieję, że Polacy już się nie boją i idą do Europy Zachodniej. Wybory do europarlamentu są chyba najlepszą okazją do definitywnego rozstrzygnięcia polskiego światopoglądu i prawdziwej, polskiej tradycji. Wmawianie Polakom, że nie istnieją bez Kościoła Katolickiego, jest po prostu zbrodnią.

  Nie neguję historii i roli religii w tworzeniu ludzkich społeczności. Ale mamy taki poziom wiedzy i umiejętności, że ten religijny okres wylęgania powinniśmy ostatecznie zamknąć i żyć pełnią dojrzałego życia. Za jakiś czas po nas i po całej Ziemi nie będzie śladu. Hi, hi, hi…

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz