Prawda nawet nie leży pośrodku. Prawda zawsze jest tylko jedna i leży tam, gdzie leżeć powinna – po drugiej stronie kłamstwa.

Photo by Pixabay on Pexels.com

  Prezydent nie powierza nikomu tworzenia rządu, bo reprezentanci dwóch grup posłów stwierdzili podobno, że dysponują poparciem większości parlamentarnej. I prezydent Duda uwierzył wszystkim, dlatego wstrzymuje decyzję. Nie wiem, jak długo wiara prezydencka będzie blokowała wybór premiera, ale pierwsze posiedzenie Sejmu, które odbędzie się trzynastego listopada, przyniesie jasną ocenę parlamentarnej większości w związku z wyborem marszałka Sejmu. Prawda jest i będzie jedna.

  Kolejnym kłamstwem obozu rządzącego jest konieczność wyznaczenia posiedzenia nowego Sejmu na trzynastego listopada, bo do piętnastego listopada trwa kadencja poprzedniego parlamentu. Zachodzą tu na siebie różne zapisy konstytucyjne i żaden z nich nie jest ważniejszy od drugiego. Gdyby literalnie trzymać się konstytucyjnych wskazówek, to prezydent w inkryminowanym przypadku zwołuje Sejm za wcześnie.

  Ostatni tydzień był koncertem kłamstw PiS. TVP przebiła w minionym tygodniu własne wyczyny z kampanii wyborczej. Omawianie przeróżnych, nieistniejących kłótni w opozycji, rozliczanie opozycji z obietnic wyborczych przy podkreślaniu zwycięstwa PiS, straszenie federalizacją Unii Europejskiej i wszechobecni uchodźcy to tylko fragment zawartości tego ścieku.

  Zaczynam się obawiać, że ten informacyjny bajzel potrwa jeszcze kilka tygodni albo miesięcy, ale poziom nienawiści między Polakami (w wymiarze około 3:2 w przewadze dla opozycji) doprowadzi do tragedii. Miałem nadzieję, że po wyborach kurz opadnie i zaczniemy się porozumiewać i dojdziemy do jakiejś formy koegzystencji. Niestety. Na szczęście jest nas więcej. Hi, hi, hi…

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz