Informacje przekazane przez pana Wojtunika na temat odprawy szefostwa CBA w Lucieniu były porażające. Najgorsze jest jednak coś innego: nasze doświadczenie życiowe je potwierdza. I właściwie mamy całość do wydania ostatecznego wyroku w sądzie.

PiS doprowadził Polskę do stanu kompletnego rozkładu moralnego. Dwa plemiona, które ze sobą walczą, uznają się za wyłącznych posiadaczy praw do oceny przeciwnego plemienia i siebie. Inni w tym układzie muszą zniknąć natychmiast, a na końcu wszyscy oprócz zwycięzców muszą zginąć. Niestety, to tak nie działa.

  Wynik wyborów wyraźnie pokazał, że opozycja wobec PiS jest tworem złożonym z wielu opcji i organizacji politycznych. Jest w nim jedenaście partii i ponad jedenaście milionów wyborców, którzy połączyli się od prawej do lewej strony ideowej. Demokracja. Możemy w tym zbiorze kłócić się między sobą, różnić i wspólnie zarządzać państwem przez wybranych przedstawicieli. I żaden Piłsudski czy Kaczyński nie ma prawa nas pozbawiać tego, jeśli stanowimy wyraźną większość.

  CBA powstało jako zbrojne ramię PiS i tylko w czasach kierowania nim przez pana Wojtunika było w miarę uczciwą służbą. Zaraz po wyborach w 2015 roku CBA wróciło na partyjne tory. Nie interesuje ich Orlen z Obajtkiem, NCBiR z Bielanem, Kościół katolicki z handlem działkami, Czarnek z fundacjami, Błaszczak z bankami koreańskim czy wielki premier Morawiecki. Interesują ich informacje o opozycyjnych rozmowach w czasie i zaraz po wyborach z naciskiem na nową formację (Trzecią Drogę), która może być najsłabszym ogniwem w opozycji. Większość z tej formacji jest nowicjuszami i tym samym może być podatna na zastraszanie.

Czekamy na rozwój wydarzeń. Smród z tej sprawy czuje się już w całej Europie i Ameryce Północnej. Hi, hi, hi…

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz