Kiedy odjechany dziadek z Żoliborza mówi o tym, że inni tworzą urojoną rzeczywistość, to nie może się dobrze skończyć dla dziadka. I ktoś powinien to dziadkowi wytłumaczyć. Najwyższy czas odejść na emeryturę.

Prezes w swoich urojeniach patrzy z miłością na Morawieckiego

  Zacznę od tego, że każda religia opiera się na urojeniach, z którymi nie da się dyskutować na poziomie rzeczywistości, zwłaszcza kiedy te urojenia z biegiem czasu zmieniają się i dostosowują do naukowych badań. Tak. W Polsce po dowartościowaniu urojeń religijnych można łatwo trafić do więzienia za tak zwaną obrazę uczuć urojonych.

  Urojona była też wspólnota europejska w postaci Unii Europejskiej. Wyimaginowana. LGBTQ to jest ideologia – w domyśle urojona, pozbawiona ludzi, „bo to nie ludzie”. Urojona ostatnio jest inflacja, bo tak faktycznie to ceny w Polsce spadają z tygodnia na tydzień. Hi, hi, hi…

  Jak żyć panie prezesie? Jak wyjść z tych urojeń? No właśnie. Panu prezesowi przecież na tych urojeniach zależy najbardziej. Kazał likwidować WSI, bo wojsko przestawione już w 2006 roku na zachodnie standardy było zbyt niebezpieczne dla starego, komuszego układu Kaczyńskich. Należało więc nasłać jednych na drugich, żeby nikt nie wiedział, co jest czarne, a co jest białe. W komisji zatrudniono nawet bezpośrednio rosyjskiego szpiega, żeby obieg informacji uprościć. Hi, hi, hi…

A teraz w telewizji pokazują „Reset”. I nazywają żółtodziobami polskich polityków, którzy razem z całym zachodnim światem zaufali Putinowi w 2008 roku. Wszyscy zatem byli ruskimi agentami, wyjąwszy ruskich agentów. Hi, hi, hi… Bo kto najgłośniej krzyczy: łapcie złodzieja?

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz