Musimy przyjąć podstawową zasadę przed zbliżającymi się wyborami: naszym patriotycznym celem nadrzędnym jest odsunięcie PiS od władzy i głosowanie na tak zwane mniejsze zło.

Podstawowa, powyższa zasada musi na przyświecać w większości naszych publicznych działań, żeby nie siać niepotrzebnego fermentu w szeregach opozycji i nie tracić cennych głosów ludzi, którzy nie mają jasno zdefiniowanych poglądów politycznych i oczekują jakiś wskazówek czy porad. Wbrew pozorom takich ludzi jest sporo. Elektorat nie jest tak spolaryzowany, jak twierdzą media głównego nurtu, które walczą głównie o utrzymanie swoich widzów i muszą wzbudzać emocje.
Wiemy już, że o wyniku będzie decydować wieś i trochę młodzi ludzie. I tu przy wszelkich tematach politycznych i społecznych zasada mniejszego zła musi być najważniejsza. Kto zagwarantuje unijną ochronę dla rolnictwa? Kto zadba o dopłaty? Kto dopilnuje handlu produktami rolnymi? Wreszcie – kto załatwi dopłaty z KPO?
Kolejnym z ważnych pytań na wsi powinno być: wolicie coniedzielną mszę i święcenie pól, czy może opodatkowanie księży na ogólnych zasadach oraz pełne rozliczenie pedofilii? Sprawę powiązań Kościoła z PiS należy na spokojnie wyjaśniać i podkreślać problem wprzęgnięcia polskiego papieża w brudną politykę. Papież na sztandarach partyjnych to jest zbrodnia.
Nie wskazujemy przy tym żadnej partii opozycyjnej i mówimy tylko: przecież macie duży wybór na opozycji. Każdy może znaleźć dla siebie godny obiekt poparcia, z którym w największym stopniu może identyfikować swoje przekonania. Skoro politycy nie potrafili stworzyć jednej listy, to możemy walczyć tylko z PiS i pisowską częścią Konfederacji.
Ja pracę u podstaw z Polonią już rozpocząłem. Hi, hi, hi… A mieszkańców polskich wiosek jest tu dużo.
Piotr Tomski