Wydarzenia w Polsce z ostatnich dni czy raczej tygodni wprowadziły mnie w taki nastrój, że nie chciało mi się napisać nawet jednego słowa. Bo i o czym pisać, kiedy moja Polska przestaje istnieć.

Photo by Kaboompics .com on Pexels.com

  Starzy ludzie zawsze mają ten sam problem: nie mogą pogodzić się ze zmianami rzeczywistości, które prowadzą, upraszczając, do końca ich świata. Tak więc zestarzałem się doszczętnie przed sześćdziesiątką. Hi, hi, hi… Czy może jednak ze mną nie jest tak źle, natomiast Polska zmienia się na moich oczach w kraj upadły? Nie jestem pewien, ale szybkość tych zmian jest przerażająca.

Dzisiaj obejrzałem w telewizji relację ze spotkania Donalda Tuska w Bytomiu. Facet w sumie się nie zmienił od wielu lat i mówi podobnie. Więcej! Cały system wartości, politycznych przekonań i poglądów tego faceta jest w sumie ten sam. I olśniło mnie, kiedy Tusk przypomniał ciepłą wodę w kranie. Wszystko jeszcze da się odwrócić, bo wcale nie jest konieczne PiS przy władzy. PiS może przegrać najbliższe wybory i będzie w Polsce normalnie. Hi, hi, hi…

  Wiem, że recepta na zmiany nie jest tak prosta, ale od czegoś trzeba zacząć. Skala nadużyć rządzących jest tak duża, że nie wierzę w totalną głupotę ich wyborców i wspieranie oszustów i złodziei na każdym poziomie. Nie wierzę w poparcie dla Kościoła katolickiego po upowszechnieniu wiedzy o nim. Nie wierzę po prostu w ciemnotę polskiego społeczeństwa. No cóż! Może kolejny raz się oszukam, ale przynajmmniej wobec powyższego nie jestem jeszcze starcem, bo to Polska dzisiaj jest upadłym krajem, który trzeba podnieść do Europy i nie mieć żadnych kompleksów – błędy popełniają wszyscy, tyle że nie wszyscy do tego się przyznają i błędy naprawiają.  

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz