Prezydent Duda powiedział niedawno o przekazywaniu przez Polskę Ukraińcom takich ilości broni, że nasze magazyny są puste. Rozumiem potrzeby prezydenckiego eufuizmu, ale rozbrajanie ojczyzny dla ratowania sąsiada, to już przesada.

Photo by Skitterphoto on Pexels.com

  Zakładam przy tym, że prezydent Duda po prostu skłamał. A jeśli nie skłamał? Jeśli te magazyny naszej armii są naprawdę puste, to jesteśmy zarządzani przez niebezpieczną bandę idiotów. W obliczu wojny rozbrajanie armii jest bez względu na przyczyny zbrodnią, za którą idzie się pod trybunał stanu. Czy ktoś w ogóle zwrócił uwagę na tę wypowiedź prezydenta Dudy? Niestety, niewielu o tej wypowiedzi mówiło.

Przy okazji wywodów naszego prezydenta zacząłem się zastanawiać nad tym pisowskim dozbrajaniem. Przypomniały mi się śmigłowce Macierewicza, których do dzisiaj chyba nie ma, marynarka wojenna, której nie mamy, samoloty F-35, które przylecą do nas za kilka lat i czołgi, które będziemy mieć też za jakiś czas. Przypomniało mi się zatem, że my rzeczywiście dopiero będziemy mieć większość z tego pisowskiego uzbrojenia, ale dzisiaj to my mamy tylko te puste magazyny, a może i magazyny pisowcy już komuś wynajęli bądź sprzedali.

  Zaklinanie rzeczywistości w wykonaniu ministra Błaszczaka nie zmieni sytuacji, zwłaszcza że ten pan jest nieudolnym kłamcą, a same hasła o najnowocześniejszej broni w polskim wojsku są tylko hasłami. Do tego nie każdy musi wierzyć, że słowo ciałem się stanie, bo Chrystus zmarł dawno temu i pląsanie u Rydzyka może być pustym rytuałem na najwyższym szczeblu rządowym. Hi, hi, hi…

Dodaj komentarz