Prezes Orlenu stwierdził, że dla dobra Polaków Orlen sprzedawał przez kilka miesięcy paliwa po zawyżonych cenach. A w ogóle to o co chodzi? Orlen może dowolnie zmieniać marże, ceny hurtowe i ustalać ceny detaliczne na swoich stacjach? W Polsce jest wolność, czy nie ma? Hi, hi, hi… Każdy, kto nie zgadza się prezesem Obajtkiem, jest rosyjskim agentem.

Na szczęście po fuzji Orlenu z innymi polskimi firmami udział państwa w tym koncernie wzrósł do połowy. Pozostaje niesmak po sprzedaniu części gdańskiej rafinerii Saudyjczykom, ale tak naprawdę nie możemy się dowiedzieć więcej na temat tej sprzedaży, dlatego jej ocena jest dzisiaj niewykonalna. Sytuacja w strategicznej dziedzinie paliw i energii w Polsce jest po prostu pod pełną kontrolą nieczystych sił pisowskich i tyle. Kiedy PiS przegra wybory, sytuacja ulegnie zasadniczej zmianie i strategiczna dziedzina polskiej gospodarki stanie się dojną krową dla innej grupy polityków. Czy będzie lepiej? Będzie inaczej.

  Działalność Orlenu przy sprzedaży paliw przypomina mi zabawę w piaskownicy w wykonaniu rozkapryszonych bachorów. Wszystko im wolno i innym, grzecznym dzieciom zabierają wszystkie zabawki. A kiedy przyjdzie starszy brat grzecznego dziecka i chce zrobić porządek, to zaczyna się wrzask na temat … praw dziecka na przykład. Sam poziom intelektualny prezesa Obajtka to skojarzenie wzmacnia. No to łopatką go i grabkami po rozbawionym ryjku. Hi, hi, hi…

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz