Jest kilka powodów, które sprawiają, że PiS musi zostać zdelegalizowane, a wszyscy odpowiedzialni za jego dzisiejsze działania muszą ponieść adekwatną do winy karę. Jeśli ktoś tego nie popiera albo uważa tę powyższą konstatację za błąd, to niech spada na drzewo. Hi, hi, hi…

  Wysłuchałem dzisiaj dość uważnie prof. Matczaka, który ostatnio w wielu przypadkach zaczyna łagodzić swój stosunek do rządzących. Jest, oczywiście, jako prawnik dalej krytykiem pisowskich „reform”, ale w niektórych elementach przywracania stanu formalno-prawnej normalności pan profesor już się nie zgadza z opozycją i widzi duże problemy w tych działaniach naprawczych. Symetryzm jest groźną chorobą zakaźną. Niestety.

  Dzisiaj musimy sobie jasno powiedzieć, że PiS jest związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym. Po uwzględnieniu całości poczynań tej grupy ludzi nie możemy inaczej tego oceniać, bo popadniemy w wewnętrzne zakłamanie, z którego nie wyjdziemy przez dziesiątki najbliższych lat. Dlaczego? Bo nawet najprostsze wyroki sądowe będą w Polsce podważane przez dziesięciolecia. Nie możemy w XXI wieku tworzyć takiego chaosu. Musimy radykalnie przeciąć ten gordyjski węzeł.  

  Dzisiaj też zrozumiałem, dlaczego PiS razem z prof. Matczakiem są tak niebezpieczni. Bo grają na uczuciach religijnych równolegle do polityki, prawa, wymiaru sprawiedliwości etc. Inaczej jeszcze napiszę: bo wykorzystują uczucia religijne do budowania własnych pozycji społecznych i politycznych. Koszmar. Kto nie czytał w „Wyborczej” prof. Matczaka w święta, to niechaj się zapozna z jego wywodem „szalonego diakona”. Hi, hi, hi…

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz