Kiedy dowiedziałem się z mediów, że prezydent Ukrainy udaje się na spotkanie z prezydentem Bidenem, przejeżdżając i przelatując przez polskie terytorium, to byłem dumny z udziału mojej ojczyzny w tworzeniu wielkiej historii. Kiedy dowiedziałem się o wykluczeniu polskich służb z zabezpieczania drogi ukraińskiego prezydenta, to ta duma opadła i został wielki wstyd.
Poważnym problemem dla każdego, uczciwego patrioty jest udział w bieżącym życiu politycznym. Niestety, każdy człowiek ma jakieś polityczne poglądy i w jakiś sposób musi je wyznawać czy przynajmniej z ich pomocą patrzeć na bieżące wydarzenia. Dzisiaj pytam zatem, jakie poglądy polityczne pozwoliłyby na niezachwianą dumę uczciwemu patriocie? Na teren ojczyzny wjeżdża głowa sąsiedniego państwa, a jego bezpieczeństwem zajmują się służby jeszcze innego państwa, które w Polsce nie mają formalnie żadnych uprawnień do takich samodzielnych działań. Chyba że coś przegapiłem i na terenie Polski jest już wojna prowadzona przez NATO bez udziału Polaków, czyli jesteśmy chwilowo pod okupacją amerykańską.
Amerykanie lubią upokarzać sojuszników, ale tego typu wydarzenia nie powinny trafiać bezpośrednio do mediów. Z kolei PiS powinien zweryfikować swoją propagandę i politykę historyczną, bo wychodzi na to, że na dzisiaj oni nie mają już żadnych uczuć patriotycznych, skoro oficjalnie oddali nawet podstawowe funkcje zabezpieczające obcym służbom.
Wobec powyższego, po co robią aferę z ochroną izraelskich wycieczek? Wpuszczać wszystkich! Z granatnikami na wyposażeniu każdej wycieczki. Hi, hi, hi…
Piotr Tomski