Kiedy premier polskiego rządu jedzie na Ukrainę i mówi, że Ukraińcy walczą za wolność całej Europy czy nawet za wolność całego świata, to chyba pozostaje już tylko położyć się wygodnie i czekać na śmierć, bo ani Europa, ani świat od Ukrainy tego nie oczekują, a tym bardziej nie pomagają jej w tej walce za ich wolność.
Przypomniała mi się teraz moja dyskusja w sieci z początku roku 2022 z pewną miłośniczką walki ze szczepionkami covidowymi, kiedy na Twitterze przeczytałem, że Novak Djoković walczy w australijskim areszcie o moją wolność, a ja jestem takim głupim niewdzięcznikiem i śmieję się z jego poświęcenia. Tak to mi się skojarzyło z walką Ukraińców, którzy walczą o biologiczne przetrwanie narodu, ale na pewno nie ma to nic wspólnego z dobrem Europy czy świata. To nie jest ta bajka, panie Morawiecki.
Prawa człowieka w tej wojnie nie istnieją. Rosja Putina prowadzi regularne ludobójstwo, a świat spokojnie na to patrzy i czeka na pierwszą okazję, żeby z tym Putinem ponegocjować. Niestety. Zamiast całkowitej izolacji Rosji ten cywilizowany świat wprowadza sankcje, które w dziecinnie prosty sposób są obchodzone i niezbędne produkty do prowadzenia wspomnianego ludobójstwa Rosja sobie kupuje na Zachodzie – na przykład procesory do nawigacji rakietami, które codziennie zabijają Ukraińców i niszczą infrastrukturę niezbędną do przeżycia nadchodzącej zimy.
Ameryka jest na Zachodzie największym beneficjentem wojennej drożyzny nośników energii. Czy za to państwo też walczą Ukraińcy zdaniem Morawieckiego? Może za ich zysk? Gaz skroplony sprzedają Europie cztery razy drożej, niż kosztuje na ich rynku wewnętrznym, a spekulacje na gazowych giełdach w Europie Zachodniej właśnie Amerykanie zaczęli prowadzić na wiele miesięcy przed wojną.
Dzisiaj tylko ślepiec nie zauważa, że pomoc militarna dla Ukrainy od Zachodu ma tylko podtrzymać wojnę, ale – broń panie boże – ma nie doprowadzić do zwycięstwa Ukrainy. A już w żadnym układzie nie wolno Ukraińcom atakować celów na terytorium Rosji. Eksperci twierdzą, że Rosja za chwilę straci zdolność do ataku. Hi, hi, hi… I Putin się podda. Hi, hi, hi…
Piotr Tomski