Po eksplozji rakiet w Polsce światowe media podały więcej informacji od polskiego rządu, który zaczął się chować przed polskimi obywatelami. Jedyne, co potrafili mówić, to było zalecenie nieulegania panice.

Nie wiem, czy postawa polskiego rządu wynikała z postawy Wielkiego Stratega z Żoliborza, czy też ze strachu, ale niczemu dobremu to nie posłużyło. Polacy zobaczyli słabość władz państwowych i brak zaangażowania w zaspokojenie jednej z podstawowych potrzeb współczesnego człowieka – w zaspokojenie potrzeby dostępu do informacji.
Minęła doba od chwili uderzenia rakiet na polskiej ziemi i śmierci dwóch osób, a tak naprawdę obywatele polscy nie wiedzą niczego konkretnego poza przypuszczeniami. Tragiczny mamy obraz Polski.
Piotr Tomski