
Dawno już nie słyszałem z ust urzędującego polityka, który do tego podobno rządzi Polską, tak pogardliwej wypowiedzi o kobietach, do jakiej dopuścił się w sobotę Leśny Dziad z Żoliborza. Korwinowi zdarzało się coś powiedzieć o słabości kobiet, ale – bądźmy szczerzy – wpływ Korwina na polską politykę jest podobny do islandzkich elfów, natomiast szef PiS na razie decyduje jednoosobowo o większości zdarzeń w rządzie, parlamencie i wielu innych elementach państwa.
Przypomniała mi się od razu wypowiedź Donalda Tuska, w której jednoznacznie stwierdził, że żadna kobieta w Polsce nie powinna głosować na PiS. Niestety, miał rację. Kaczyński pokazał taki brak szacunku dla kobiet, że żadna kobieta, która ma chociaż odrobinę szacunku dla siebie samej, nie powinna spojrzeć w stronę tego pozbawionego wyobraźni chama.
W zasadzie to powinniśmy się cieszyć w środowisku opozycyjnym, bo na rok przed wyborami mamy wreszcie wspaniały film do całej kampanii wyborczej. Zdjęcia na bilbordach powinny być podpisane pytaniem: co ten dziadek daje w szyję? Albo ważniejsze pytanie: jak głęboko ten dziad daje w szyję? Hi, hi, hi…
Najgorsze w występie tego parszywego oszusta było informowanie bandy rechoczących kretynów o wymyślonych na biegu prawidłach uzależnień od alkoholu. Za to zresztą powinien ponieść odpowiedzialność karną, bo naraża młodych mężczyzn na przekonanie, że mogą spokojnie pić wódkę przez kilkanaście lat. W ramach kary powinien dostać miesiąc kilkugodzinnych mitingów w AA.
Piotr Tomski