Dzisiaj jestem przekonany, że wojna na Ukrainie była potrzebna pewnej grupie ludzi z Rosji, Stanów Zjednoczonych i też Europy Zachodniej jako listek figowy do przysłonięcia gigantycznych biznesów, które kolejny raz przegrupują kapitał od szarych obywateli do tej garstki wybrańców. Nie ma dzisiaj racjonalnego uzasadnienia na wiele decyzji, a jednak wojna za takie uzasadnienie służy. 

  Jako Polak mogę być tylko szczęśliwy, że główny teatr działań wojennych znalazł swoje miejsce na Ukrainie, bo tym razem moja ojczyzna ma oddech. Nie wiem, jak długi będzie ten oddech, ale na razie od drugiej połowy XX wieku Polska jest pod szczęśliwym aniołem pokoju. Wypowiedź prezydenta Dudy jednak spowodowała znaczny spadek mojego poczucia polskiego bezpieczeństwa. Prezydent, niczym wioskowy głupek, wyrwał się przed szereg w dyskusji o umieszczeniu broni jądrowej na terenie Polski. Czego się spodziewał? Nie wiem, ale odpowiedź amerykańska go ośmieszyła i wykazała, że Polska jest ciągle krajem drugiej kategorii, którego bezpieczeństwo jest mniej warte od umowy z Rosją. Wspomniany wyżej oddech może być bardzo krótki, a reakcja NATO na wojnę w kraju członkowskim drugiej kategorii też może być krótka i … wyłącznie deklaratywna.

  Mogliśmy trzymać się europejskich środowisk, z którymi już ułożyliśmy poprawne stosunki i zbudowaliśmy sieć zależności ekonomicznych, które gwarantowały Polsce rozwój oraz bezpieczeństwo. Ale przyszło coś zwane PiS i zniszczyło wszystko. Na pograniczu wojny domowej wejdziemy pewnie w wojnę powszechną, bo nadajemy się tylko na mięso armatnie dla rozwiniętych społeczeństw. Marnie to widzę, jeśli nie pozbędziemy się szybko bandy Kurdupla z Żoliborza, ponieważ nasze wyjaśnienia, nasza niemoc i nasze przyczyny obiektywne już nikogo nie obchodzą.

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz