Telewizja publiczna w wieczornych wiadomościach dla widzów bez pamięci emituje informacje na temat spotkań premiera Tuska z prezydentem Putinem. Ta świeża wiadomość musi być emitowana codziennie, bo widzowie jej nie pamiętają i chyba nie potrafią zapamiętać, a to jest przecież ważna wiadomość sprzed kilkunastu lat.

  Nigdy na Tuska nie głosowałem i wątpię, żebym kiedykolwiek zagłosował, ale uważam, że telewizja publiczna po tego typu audycjach musi przestać istnieć. Tak tępej propagandy nie prowadziły nawet media peerelowskie, bo widzowie pisaliby skuteczne skargi do komitetów partii matki z powodu marnotrawienia kasy na puszczanie ciągle tego samego. Z roboty by wywalili takich dziennikarzy za komuny, a dzisiaj dają im nagrody. No cóż, czasy mamy trudne i idiotów coraz więcej na wszystkich szczeblach i we wszystkich trybach i bez trybu też.

  Dzisiaj tylko telewizja bez pamięci wystarczy mi do jednoznacznego uznania, że PiS jest czystym złem. Podstawową zasadą dziennikarstwa w całym cywilizowanym świecie jest bezstronne przekazywanie informacji, co znaczy po prostu, że dziennikarz nie może prezentować swojego stosunku do informacji. Co zrobiło z tą zasadą TVP? Zastąpiło ją misją? Hi, hi, hi…

  Publicystyka telewizyjna ma swoje prawa i tam można wyrażać opinie publicystów, ale programy informacyjne mają służyć wszystkim, którzy za nie płacą. Wobec powyższego ludzie powinni masowo żądać zwrotu opłat abonamentowych i zadośćuczynień za naruszanie miru domowego przez reakcje na pisowskie programy informacyjne.

   Piotr Tomski

Dodaj komentarz