Każdy, kto przeczytał Objawienie św. Jana, może mieć uprawnione skojarzenie, że dzisiejszy Kościół katolicki jest tworem szatana, który chce poprowadzić ludzkość w rejony bardzo oddalone od boga, dobra czy nawet samej prawdy. Napiszę inaczej jako ateista: spotkałem w kościele diabła i uciekłem. Hi, hi, hi…
Jezus Chrystus powiedział kiedyś, że największa kara spotka tych, którzy krzywdzą dzieci. No i okazało się, że przedstawiciele dzisiejszego Kościoła należą do czołówki krzywdzicieli dzieci. Czy to nie jest dowód, że tym Kościołem zarządza diabeł? Chrystus im mówi, że dzieci są pod szczególną ochroną, a oni dzieci właśnie wykorzystują do zaspokojenia swoich zboczonych potrzeb. Przy tym w tuszowaniu tych mega grzechów biorą udział wszyscy – papieże, biskupi, zakonnicy etc. Nie ma w tym Kościele człowieka, który nie uczestniczyłby świadomie lub nieświadomie w zatajaniu zła.
Ojciec dyrektor Rydzyk w obecności szefa wszystkich prokuratorów – pana Zbyszka – bronił księży oskarżanych o pedofilię. Przy ewidentnych sprawach pedofilskich Rydzyk stwierdził, że przecież te dzieci same się garną do takiej miłości, że prowokują, a dobry ksiądz tego nie wytrzyma i czasem coś zrobi. Diabeł wcielony przemówił i piorun z nieba powinien w niego uderzyć. Hi, hi, hi… Słabo ten Chrystus król Polski się stara załatwiać ochronę dla dzieci, które podobno tak umiłował.
Diabeł chciał ze mną pogadać i nie dałem mu okazji, bo przecież w niego też nie wierzę. Hi, hi, hi… Kościołów już nie odwiedzam i pewnie z nim się więcej nie spotkam, ale tak mnie trochę kusi, żeby sobie życie ułatwić. Obawiam się tylko, że diabeł każe mi zapisać się do PiS. Taki nowoczesny cyrograf mi podsunie do podpisania własną krwią.
Piotr Tomski