Prezentu w postaci użyczenia nawet Fredro razem z Wyspiańskim by nie wymyślili na weselu. A jednak w PiS do tego doszło. Hi, hi, hi… Kreatywność polityków partii rządzącej jest gigantyczna.

  Oglądałem niedawno film „Wesele” i była tam mowa o daniu samochodu w prezencie ślubno-weselnym. Samochód został wzięty w leasingu, jak się w dalszym ciągu filmu okazało, a że kondycja finansowa leasingobiorcy była kiepska, to i prezent został chyba w końcowym efekcie wirtualny. Z ministrem PiS-owskim i jego ciągnikiem może być podobnie, zwłaszcza że to jest tylko użyczenie. Hi, hi, hi… Żeby chociaż to był ten leasing. Za moment możemy mieć akcję: komornik i ciągnik. I znana pani senator od spraw komorników będzie bronić weselnego prezentu, który z powodu niespłacanego kredytu trafi na komorniczy przetarg.

  Sprawa tego wesela i ciągnika jest doskonałym podsumowaniem siedmiu lat rządów partii „uczciwości”. Tak, skojarzenie z serialem TVP jest właściwe. PiS robi dokładnie wszystko inaczej niż jest napisane w programach wyborczych tej partii, a podstawowym celem PiS-owskich polityków jest realizacja własnych zysków. Wprawdzie w tym akurat względzie jest to zgodne z zapowiedzią prezesa na temat tworzenia nowych elit ekonomicznych, ale z duchem uczciwości to nie ma nic wspólnego i świadczy jedynie o sprzeczności wewnętrznej w partii. Złodzieje, oszuści i defraudanci nie mogą tworzyć elit. Niestety. Rozumiem, że tendencje światowe idą w podobnym kierunku, ale Polska przecież ma twarde zasady. Hi, hi, hi…

  Ciekaw jestem swoją drogą, skąd naprawdę wzięły się środki na opłacenie samego wesela i tego prezentu.

  Piotr Tomski  

Dodaj komentarz