PiS wygrywa, gdy Polaków rozumy śpią – upojone gorzałką, wiarą katolicką i marzeniami o wolności, której nikt nigdy nie widział. Ze śpiącym rozumem nie pogadasz. Hi, hi, hi… Inni o tym stanie mówią: polityką rządzą emocje. W takim razie ja dodam, że polską polityką rządzą skrajne emocje ludzi z deficytami intelektualnymi.

Jakość tego zdjęcia pozostawia wiele do życzenia, ale uchwycony na nim moment z tymi właśnie ludźmi we wspólnych pląsach usprawiedliwia wszystkie wady obrazu. Zabrakło tu tylko Wielkiego Guru z Żoliborza, ale i ci wystarczą do oceny rozumowych aspektów politycznego działania Polaków w kontekście rządów tych pląsaczy.

  Jeden z poczytnych tygodników wydał właśnie pomocnik historyczny, który jest poświęcony przyczynom i skutkom rozbiorów naszej ojczyzny – bliznom na mentalności Polaków. Lektura tego pisma była dla mnie bardzo przykra, bo właśnie uświadomiła mi ten problem do bólu polski: śpiący rozum. Czego bym o analogiach nie napisał, to: znowu mamy wojska sojusznicze w Polsce, bo sami nie potrafimy sobie zapewnić suwerenności, znowu karty polityczne rozdaje w dużej mierze Kościół katolicki, znowu władza robi biznes na niedoinformowanym narodzie, znowu patriotyczny kit – hit ma zastąpić wiedzę i rozsądek, znowu gloryfikuje się śmierć i męczeństwo dla ojczyzny i znowu pomija się wartość pracy dla ojczyzny.

  Kiedyś nienawidziłem Tuska za jego brak narodowo-patriotycznego podejścia do polskości, ale dzisiaj doceniam właśnie tę „wadę”, bo tylko rozum we współczesnym świecie może Polakom zapewnić biologiczne przetrwanie. Nikt nam nie każe dzisiaj walczyć o naszą pamięć czy nasz język. Nikt w Europie nie zamyka nam głów przed wiedzą i edukacją.

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz