PiS przegra następne wybory i nie ma już możliwości zmiany spadku notowań w wielu sondażach. Ich agencje będą oczywiście pompowały im poparcie, ale inni już ich grzebią na amen. Hi, hi, hi… Lepiej napisać topią w Odrze.

  Lekceważenie sytuacji na Odrze pod koniec lipca i na początku sierpnia było typowym zachowanie pisowców, którzy już od dłuższego czasu zajmują się głównie sobą i własnymi interesami. Po raz pierwszy od kilku lat sondaże pokazały, że może wygrać konkurencja, a zatem w PiS trzeba zadbać o siebie indywidualnie. Jedni stracą stanowiska poselskie, ale wielu je zachowa, natomiast stanowiska rządowe, w urzędach państwowych czy w spółkach skarbu państwa przepadną na zawsze. Już nikt normalny więcej nie zagłosuje na takich oszustów i złodziei, a nienormalnych, ogłupionych propagandą wyborców ubywa, bo podział łupów nie jest równomierny, zresztą i łupów będzie coraz mniej.

  Polakom jest potrzebna masa krytyczna, która PiS ostatecznie utopi. Myślę, że jesień będzie tym okresem, w którym ludzie dzisiejszej władzy już będą uciekać z Polski. Odra jest spektakularną klęską tej władzy, ale definitywnie nie zakończy rządów Wielkiego Guru z Żoliborza. Dzisiejsze wystąpienie prezesa Kaczyńskiego o tym najlepiej świadczy. Prezes namaścił kandydata na prezydenta Rudy Śląskiej i wyszedł. Dlaczego? Bo Wielki Strateg wie, że nie musi nic mówić. Może sobie jeszcze na to pozwolić. Za trzy miesiące już sobie na to nie pozwoli i jakikolwiek problem omawiany przez media będzie również jego problemem.

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz